Rodzina Ewy Tylman domaga się 100 tysięcy złotych zadośćuczynienia od Spółdzielni Uniwersum. Jej pracownicy robili sobie zdjęcia z ciałem zmarłej. Dziś ruszył proces.

Ciało Ewy Tylman znaleziono latem 2016 roku. Po odnalezieniu zwłok policja zadzwoniła po pracowników Universum, największej i najstarszej firmy pogrzebowej w Poznaniu, którzy przewieźli je do zakładu medycyny sądowej. Tam dwóch pracowników firmy fotografowało zwłoki i robili sobie z nim “selfie”. Obaj zostali już skazani za znieważenie zwłok. Mężczyźni przyznali się do winy i dobrowolnie poddali się karze – po 10 tysięcy złotych grzywny.

Teraz rodzina Ewy Tylman żąda od firmy Universum 100 tys. złotych zadośćuczynienia za znieważenie zwłok i naruszenie prawa do spokojnej żałoby. Zdaniem pełnomocnika rodziny Ewy Tylman adwokata Mariusza Paplaczyka, sąd będzie ustalał czy w sprawie winni są też pracodawcy skazanych mężczyzn oraz zleceniodawcy przewozu zwłok.

– Każdy przyjazd do Poznania to dla mnie wyzwanie. Cały czas przeżywam śmierć córki. Proponowaliśmy ugodę, sprawę można było załatwić pokojowo. Ale firma tego nie chciała– mówił przed wejściem do sali rozpraw Andrzej Tylman.

Dziś przed poznańskim sądem zeznawali między innymi pracownica Zakładu Medycyny Sądowej, ochroniarz zakładu i jeden ze skazanych mężczyzn.

– Rozprawa, która się teraz toczy, to próba wyciągnięcia od nas pieniędzy. Odpowiedzialność ponosi ten, kto dopuścił się czynu. Czy Poczta Polska ma odpowiadać za listonosza, który okrada staruszki? – mówił po rozprawie prezes Universum Piotr Szlingiert.

Następną rozprawę zaplanowano na 3 grudnia.

 

kontakt