Nastolatek zmarł przez zakażenie koronawirusem w szpitalu w Kędzierzynie-Koźlu. To najmłodsza ofiara wirusa w Polsce. Z faktu tej śmierci nie można jednak wysuwać zbyt daleko idących wniosków.

Nastolatek poważnie chorował. Do szpitala został przewieziony z zakładu opieki leczniczej w Ozimku, którego ewakuację zarządził wojewoda ze względu na wystąpienie wirusa. Stwierdzono tam koronawirusa u 33 pacjentów.

Służby sanitarne nie informują dokładnie na co wcześniej chorował 18-latek, ale wiadomo, że jego organizm był już bardzo poważnie osłabiony przed zakażeniem koronawirusem.

Nie można więc wysnuć wniosku, że wszyscy nastolatkowie są zagrożeni poważnymi konsekwencjami zakażenia. Nie można też jednak bagatelizować wirusa. WHO podkreślała, że dzieci i osoby młode także z powodu wirusa umierają na całym świecie, dlatego tak ważne jest przestrzeganie obecnych nakazów:

– zasłanianie ust i nosa poza domem

– 2 metry odstępu

– wychodzenie tylko z powodu najważniejszych spraw

Najbardziej narażoną grupą na poważne skutki zachorowania są seniorzy. To ich bezwzględnie trzeba w obecnym czasie chronić.

Wczoraj w Polsce zmarło aż 40 osób z powodu zakażeń koronawirusem.

Z powodu zakażeń zmarło w Polsce już niemal 500 osób.