Zakończyła się cześć prac związana z rozbudową ponad 5-kilometrowego fragmentu obwodnicy Poznania. Między węzłami Poznań Komorniki – Poznań Luboń autostradowa obwodnica ma już wyasfaltowane po 3 pasy ruchu. Teraz, prace przeniosą się na wschodni fragment obwodnicy pomiędzy węzłami Poznań Luboń i Poznań Krzesiny.

Już od czwartku 18 lipca do poniedziałku 22 lipca przenoszone będą prace na kolejny 8-kilometrowy odcinek obwodnicy Poznania. W tych dniach wprowadzone zostanie m.in. nowe oznakowanie oraz zbudowane przewiązki. To oznacza, że kierowcy muszą być szczególnie uważni.

– Ten odcinek obwodnicy obsługuje ogromny ruch miejski oraz ruch z dróg ekspresowych S5 i S11. Rozbudowa tego odcinka to duże wyzwanie, do którego przygotowaliśmy się jeszcze na etapie planowania inwestycji. Sprawdzianem były dla nas prace prowadzone już między węzłami Poznań Komorniki – Poznań Luboń. Wiemy, z czym się mierzymy i jesteśmy spokojni o efekt. Oby tylko dopisała drogowcom pogoda – mówi Michał Pabich, kierownik projektu z Autostrady Wielkopolskiej.

Od 22 lipca na odcinku Poznań Luboń – Poznań Krzesiny, kierowcy poruszający się jezdnią południową (prowadzącą ruch ze Świecka w stronę Warszawy) będą jeździć pasem awaryjnym. Natomiast na jezdni północnej (kierunek Świecko) dostępne będą trzy pasy ruchu (bez pasa awaryjnego): dwa w kierunku Świecka i jeden w kierunku Warszawy. Kierowcy jadący tym pasem w kierunku stolicy nie będą mieli możliwości zjechania z autostrady na węźle Poznań Krzesiny. Ten pas zalecany będzie dla wszystkich pojazdów – w tym ciężarowych, jadących tranzytem w kierunku Warszawy.

fot. materiały prasowe

 

Na odcinku Poznań Komorniki – Poznań Luboń kierowcy pojadą dwoma pasami w obu kierunkach – zarówno na jezdni południowej (kierunek Warszawa), jak i północnej (kierunek Świecko). Do ich dyspozycji będzie też pas awaryjny. Na tym odcinku powstał już trzeci pas, jednak nie będzie on jeszcze udostępniony kierowcom.