Pracownicy firmy, która należy do byłego właściciela Warty Poznań Jakuba Pyżalskiego, zdemontowali część schodów na trybunie stadionu. Najbliższy mecz z Podbeskidziem Bielsko-Biała stoi pod znakiem zapytania. Klub zapewnia, że się odbędzie.

Do demontażu części schodów doszło w ostatni czwartek. Rzecznik klub Piotr Leśniowski tak opisuję całą sytuację –

W czwartek po południu pracownicy firmy należącej do męża poprzedniej właścicielki klubu zdemontowali część schodów prowadzących na trybunę. Kilka godzin wcześniej mąż byłej właścicielki przedstawił nam pismo, w którym zażądał opłat za korzystanie z trybuny. Nawet nie zdążyliśmy na to pismo odpowiedzieć.

Warta Poznań S.A. ma podpisaną umowę z KS Warta Poznań, które umożliwia nam korzystanie z terenów przy Drodze Dębińskiej 12 i znajdującej się tutaj infrastruktury, niezbędnej do rozgrywania meczów ligowych. Teraz trybuna nie nadaje się do tego, żeby z niej korzystać.

Przez demontaż schodów, obiekt nie może być dopuszczony do rozegrania imprezy. Rozmontowane kraty na schodach sprawiły, że powstały spore dziury. Nie można w tym układzie wpuścić ludzi na taki obiekt.

Piotr Leśniowski mówi, że klub szuka wyjścia z tej kłopotliwej sytuacji.  – Jesteśmy przekonani o tym, że mimo tego incydentu mecz z Podbeskidziem odbędzie się zgodnie z planem, w niedzielę o godz. 15.