Aparat do wykonywania testów na koronawirusa przyjechał z Czech. Kosztował 100 tysięcy złotych. 

Aparat pojawił się we wtorek wieczorem w szpitalu przy ulicy Szwajcarskiej. Został zakupiony w Czechach. Do końca tego tygodnia urządzenie powinno zostać uruchomione. Aby można z niego korzystać, pracownicy laboratorium ze szpitala przy ulicy Szwajcarskiej muszą przejść jeszcze szkolenie.

Przepustowość urządzenia to ok. 16 próbek na godzinę. Czas oczekiwania na wynik to 3 godziny.

Pozwoli to osobom, które nie są zakażone, natychmiast wrócić do normalnego funkcjonowania. Wojewoda obiecał mi, że zwróci nam za niego pieniądze — mówi prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak.

Urządzenie do wykonywania testów przeciwko koronawirusowi kosztowało 100 tysięcy złotych.