Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało trzy osoby, które miały powoływać się na wpływy w instytucjach państwowych. Wśród zatrzymanych jest dyrektor ds. bezpieczeństwa Lecha Poznań. 

Jak informuje Centralne Biuro Antykorupcyjne w opublikowanym komunikacie — w zamian za korzyści majątkowe zatrzymani obiecywali pomoc w załatwieniu osadzonym w zakładzie karnym pozytywnych opinii do wniosku o warunkowe przedterminowe zwolnienie z reszty kary pozbawienia wolności. Agenci CBA przeszukali miejsca zamieszkania i pracy zatrzymanych osób, tam zabezpieczyli dokumentację.

Zatrzymani między innymi mieli powoływać się na wpływy w sądzie penitencjarnym oraz w jednym z podpoznańskich zakładów karnych. Wśród zatrzymanych jest poznańska adwokat Agnieszka P. właściciel prywatnej firmy oraz Henryk S. dyrektor ds. bezpieczeństwa Lech Poznań.

Zdaniem prokuratury prawniczka Agnieszka P. miała między innymi obiecać, że załatwi jednemu ze skazanych wcześniejsze, przedterminowe wyjście z więzienia. Twierdziła, że ma wejścia w wydziale penitencjarnym poznańskiego Sądu Okręgowego, który rozpatruje takie wnioski. Zainkasowała za to 30 tys. zł. Sąd jednak odmówił wypuszczenia skazanego. Prawniczka zwróciła pieniądze.

Jaka była w tym rola Henryka S.? „Podjął się pośrednictwa w załatwieniu sprawy warunkowego przedterminowego zwolnienia” – informuje Prokuratura Krajowa w wydanym komunikacie. Według „Głosu Wielkopolskiego” zdarzenia, których dotyczą prokuratorskie zarzuty, miały rozgrywać się cztery lata temu.

Henryk S. po wpłaceniu poręczenia majątkowego wyszedł już na wolność. Zarząd Lecha Poznań nie komentuje sprawy.