Rzut karny w doliczonym czasie gry przesądził o zwycięstwie Kolejorza nad Wartą Poznań. Po 25 latach to Lech w derbach Poznania zainkasował 3 punkty. 

Lech i Warta zmierzyły się ze sobą w najwyższej klasie rozgrywek po 25 latach i 129 dniach. Mecz w stolicy Wielkopolski cieszył bardzo dużym zainteresowaniem. Bilety na spotkanie wyprzedano się na kilka dni przed meczem.

Pojedynek Lecha z Wartą był wyjątkowy, chociażby z uwagi na stosunki panujące zarówno między klubami, jak i kibicami. W przeciwieństwie do innych drużyn z tym samych miast poznańskie zespoły żyją ze sobą w pokoju i darzą się szacunkiem.

Na boisku już uprzejmości nie było, a walka była twarda i wyrównana. Od pierwszych minut ku zaskoczeniu wielu, to Warciarze wysoko atakując piłkarzy Kolejorza, stwarzali zagrożenie pod bramką Lech. I gdy nie szczęście i dobra gra bramkarza Lecha, Warta po pierwszym kwadransie mogłaby prowadzić 2:0.

źródło: lechpoznan.pl/fot. Przemysław Szyszka

Później do głosu doszli piłkarze Kolejorza i spotkanie stało się bardzo wyrównane. Warta długo dzielnie się broniła, wyprowadzała kontrataki i stwarzała zagrożenie po stałych fragmentach gry.

Do bramki Warty jeszcze w pierwszej połowie trafił Dani Ramirez, ale sędzia dopatrzył się spalonego.

Druga połowa to niewielka przewaga Lecha. Niestety przez większość czasu bardzo nieskutecznego. Swoje okazje marnowali m.in. Nika Kaczarawa czy Michał Skóraś.

źródło: lechpoznan.pl/fot. Przemysław Szyszka

W doliczonym czasie gry sędzia podyktował karnego za zagranie ręką Łukasza Trałki. Jedenastkę pewnie wykorzystał Jakub Moder, zapewniając Lechowi pierwszą wygraną w tym sezonie ligowym.

Myślę, że to był prawdziwy mecz derbowy. Było dużo walki, sytuacji z obu stron i bramka w końcówce spotkania. Pierwszą połowę zagraliśmy trochę słabiej, uczymy się gry na dwóch frontach i jak widać mamy czasami momenty, kiedy wychodzi nam to ciężko. Po przerwie gra wyglądała lepiej, sprowadziliśmy Wartę do defensywy. Chwała dla zespołu, bo mówiłem jeszcze przed spotkaniem, że to będzie ciężki pojedynek, bo rywal prezentuje się dobrze w defensywie, jest zorganizowana. Nawet mając sytuacje, nie potrafiliśmy zamienić tych okazji na bramkę. Chwała dla chłopaków, że grali do końca i wierzyli w zwycięstwo. Udało się i mam nadzieję, że to będzie start dobrej serii w lidze. Ostatnio graliśmy dobre mecze, ale brakowało punktów. Dzisiaj zagraliśmy trochę słabiej, ale zdobyliśmy trzy – powiedział po meczu Dariusz Żuraw, trener Lecha Poznań.