Ponad setka wolno żyjących kotów z Poznania przeprowadzi się do nowych, wygodnych i ciepłych, domów. Drewniane domki ufundowało im miasto.

Pierwsze już stanęły – na podwórkach przy Półwiejskiej, Kordeckiego czy Św. Jerzego. Tej zimy w Poznaniu pojawią się 32 nowe domki. W całym mieście – na ogrodach działkowych, osiedlach czy podwórkach — stoi ich już ok. 230. Akcja stawiania budek dla kotów trwa już bowiem od czterech lat. Co roku miasto przeznacza na to 12 tys. zł.

Domki są drewniane, ocieplane i z otwieranym dachem, który ułatwia sprzątanie wewnątrz. Chronią koty przed zimnem i deszczem, ale pozwalają im też chronić się przed ludźmi, którym kocie sąsiedztwo w piwnicy czy garażu czasem przeszkadza. Są dwa rodzaje domków – duże, piętrowe, i małe.

fot. Schronisko dla zwierząt w Poznaniu

Miejsca, gdzie staną domki, wskazywały osoby dokarmiające wolno żyjące koty. Zgłaszały się do rad osiedli i organizacji pozarządowych pomagającym zwierzętom, które zamawiały je w schronisku. Aby postawić kocią budkę, potrzebna była zgoda właściciela lub administratora terenu. Oprócz zakupu domków, miasto co roku kupuje karmę dla wolno żyjących kotów, a także finansuje zabiegi sterylizacji i kastracji tych zwierząt.

DÓŁ ART