W czasie pandemii pacjenci ze schorzeniami przewlekłymi, którzy nie chorują na COVID-19, nie mają zapewnionej optymalnej opieki – zwraca uwagę prezes Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii prof. Grażyna Rydzewska. Jako przykład podaje pacjentów z chorobami przewodu pokarmowego.

Specjalistka przyznaje, że w ostatnich latach nastąpiło wiele pozytywnych zmian w dziedzinie gastroenterologii. „Postulaty naszego środowiska były realizowane w sposób powolny, ale konsekwentny. Cieszyło, że do praktyki klinicznej wprowadzano kolejne nowe terapie. Pandemia zmieniła jednak zarówno perspektywę spojrzenia na system ochrony zdrowia, jak i priorytety w tym obszarze” – stwierdza w informacji przekazanej PAP.

„Na co dzień opiekujemy się dużą liczbą pacjentów z chorobą Leśniewskiego-Crohna z wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego. Dziś tej grupie chorych nie jesteśmy w stanie zapewnić optymalnej opieki. Dzięki temu, że nasz ośrodek (Centralny Szpital Kliniczny MSWiA – PAP) jest duży, mimo przekształcenia go w szpital jednoimienny, możemy kontynuować u pacjentów rozpoczęte przed pandemią leczenie biologiczne. Jednak już nowo zdiagnozowani pacjenci w praktyce nie mają szans na podjęcie takiej terapii” – mówi prof. Grażyna Rydzewska, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych i Gastroenterologii z Pododdziałem Leczenia Nieswoistych Chorób Zapalnych Jelit CSK MSWiA w Warszawie.

Na nieswoiste zapalne choroby jelit chorują ludzie młodzi, średnia wieku wynosi nieco ponad 30 lat. Jedna czwarta pacjentów zaczyna chorować już w dzieciństwie. Eksperci Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii (PTG-E) przygotowali projekt koordynowanej opieki dla tej grupie pacjentów, jednak – podkreślają – z wielu powodów, głównie administracyjnych, projekt przez ponad dwa lata nie wszedł w życie.

„Warto wiedzieć, że opieka nad pacjentami z nieswoistymi zapalnymi chorobami jelit już przed pandemią nie była optymalna, dlatego też zaproponowaliśmy projekt opieki koordynowanej w tym obszarze. Jednak dziś sytuacja dodatkowo się pogorszyła. W mojej opinii konstruktywne zmiany można byłoby wprowadzić przy porównywalnym poziomie nakładów finansowych, a wielu wypadkach, gospodarniej zarządzając zasobami, można zapewnić pacjentom optymalną opiekę po prostu taniej niż dziś” – przekonuje prof. Rydzewska.

Zdaniem ekspertów PTG-E, opiekę na tymi pacjentami należy skoncentrować w ponad dwudziestu tzw. referencyjnych ośrodkach. To jedno z rozwiązań, które przewidywał projekt opieki koordynowanej przygotowany przez Polskie Towarzystwo Gastroenterologii. Zwraca się w nim uwagę, że szpitale powiatowe i niewielkie poradnie nie mają możliwości zapewnienia chorym z chorobami zapalnymi jelit optymalnej opieki.

Istotnym problemem zdrowotnym są obecnie nowotwory przewody pokarmowego: rak jelita grubego, rak żołądka, rak trzustki, rak wątroby. To nowotwory, które zdaniem ekspertów mogą i powinny być wcześniej diagnozowane. „Onkolodzy leczą pacjentów późnych, często w zaawansowanym studium choroby. Gastroenterolodzy powinni dysponować narzędziami, by schorzenia diagnozować wcześniej, kiedy możliwości leczenia i rokowania są znacząco lepsze. Wczesna diagnostyka w onkologii gastroenterologicznej jest niesłychanie ważna” – uważa prof. Grażyna Rydzewska.

Eksperci PTG-E zwracają uwagę na choroby wątroby. Niealkoholowe stłuszczeniowe zapalenie wątroby to choroba, która prowadzi do marskości, a stała się chorobą cywilizacyjną. Podobnie jak zespół metaboliczny. Środowisko gastroenterologiczne postulowało objęcie opieką koordynowaną pacjentów z zapalnymi schorzeniami wątroby.

„Istotnymi obszarami są także schorzenia trzustki – przewlekłe zapalenie trzustki i rak trzustki, a także konieczność upowszechnienia endosonografii. Polska jest krajem, gdzie dostępność do badania radiologicznego typu tomografia komputerowa czy rezonans magnetyczny jest znacznie lepsza niż do endosonografii, która w przypadku chorób trzustki powinna być badaniem podstawowym” – uważa prof. Rydzewska.

Specjalistka przyznaje, że w ostatnich dwóch, trzech latach w gastroenterologii wprowadzono do praktyki klinicznej leki biopodobne, co umożliwiło finansowanie nowych terapii innowacyjnych. „Niestety, w dobie pandemii dostępność do nowych terapii znacząco się pogorszyła. Obostrzenia związane z wyjątkowymi warunkami epidemicznymi są oczywiste, ale nie możemy zapominać o pacjentach z chorobami przewlekłymi” – podkreśla prezes Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii. (PAP)