Wobec Romana Giertycha zastosowano poręczenie majątkowe w wysokości 5 mln złotych, zakaz opuszczania kraju, dozór policji i zawieszenie w czynnościach adwokata. Dla Ryszarda K prokurator chce aresztu. 

W całej sprawie chodzi o budowę Systemu Odprowadzania Wód Deszczowych na terenie Miasteczka Wilanów, którą prowadziła najpierw spółka Prokom Investments S.A., a następnie spółka Polnord S.A. Inwestor oprócz domów wybudował kanalizację, którą przekazał miastu. Potem jednak zażądał za to zapłaty. Władze Warszawy płacić nie chciały. Przekonywały, że zgodnie z umową inwestor miał przekazać kanalizację za darmo.

– Wierzytelności, których domagały się spółki, nie wynikały ani z umowy, na podstawie której rozpoczęto w 2003 r. inwestycję, ani z innych umów z miastem. Były to zatem roszczenia bez żadnego tytułu faktycznego – tłumaczył na konferencji prasowej Jacek Motawski, prokurator regionalny w Poznaniu.

Prokom wycenił swoje roszczenia wobec Warszawy na ponad 70 mln zł, a potem sprzedał tę wierzytelność Polnordowi. Zdaniem prokuratury celem tej operacji było wyłącznie wyciągnięcie z Polnordu gigantycznych pieniędzy, bo wierzytelność wobec miasta była bezpodstawna, czyli równocześnie bezwartościowa.

Zdaniem prokuratury sprzedaż bezwartościowej wierzytelności nie mogła odbyć się bezpośrednio między spółkami, bo musiałaby zostać ujawniona w ich giełdowych raportach i szybko zostałaby uznana za działanie na szkodę Polnordu. Według prokuratury Ryszard K. wszedł w porozumienie z Giertychem, które doprowadziło do założenia dwóch spółek. Ich szefami zostali współpracownicy Giertycha. Spółki nie miały pracowników i nie prowadziły żadnej działalności. Zdaniem prokuratury były jedynie pośrednikami w operacji wyprowadzenia pieniędzy Polnordu do Prokomu

– Spółki te pozwoliły sztucznie zawyżyć cenę, którą musiał zapłacić Polnord, a przy okazji umożliwiły Romanowi G. uzyskanie – na podstawie zawartych dla pozoru umów o świadczenie usług adwokackich – gigantycznego zarobku w kwocie 2,4 mln złotych na nieracjonalnej z ekonomicznego punktu widzenia transakcji – twierdzi prokuratura.

Ostatecznie pieniądze pozyskane przez Prokom zostały rozdysponowane, część z ich wytransferowano do podmiotów gospodarczych na Cyprze

Prokurator opisał też mechanizm wyprowadzania z Polnordu pieniędzy przy sprzedaży nieruchomości. Według śledczych, spółka powiązana z Romanem Giertychem zakupiła nieruchomość pod Poznaniem za 6 mln złotych, by po 8 dniach sprzedać ją Polnordowi za ok. 27 mln złotych.

W sobotę poinformowano, że wobec Ryszarda K. i kilku innych zatrzymanych zostanie skierowany wniosek o tymczasowe aresztowanie. Giertych pozostanie na wolności – orzeczono wobec niego poręczenie majątkowe wysokości 5 mln zł i zawieszenie w prawach do wykonywania zawodu.