Ginekolog zakażony koronawirusem jest w stanie ciężkim. W oddychaniu pomaga mu respirator. Pracownicy poznańskiego Sanepidu szukają pacjentek, które w ostatnim czasie były na wizycie u lekarza. 

Na razie nie ustalono wszystkich pacjentek, które w ostatnim czasie były na wizycie u lekarza. Wiadomo, że pracował w trzech miejscach: dwóch prywatnych gabinetach i szpitalu. W ostatnim tygodniu przyjął co najmniej 30 pacjentek,

Jak powiedziała Radiu Poznań Cyryla Staszewska z poznańskiego Sanepidu — jutro będzie wiadomo, ile pacjentek zostanie objętych kwarantanną. 

Wiadomo, że ostatnie pacjentki w przychodni w centrum Poznania lekarz przyjmował w ostatnią środę i czwartek (11 i 12 marca) w godzinach przedpołudniowych.

Lekarz zjawił się w pracy bez żadnych objawów mogących świadczyć o jego niezdolności do pracy. W dniu, w którym wystąpiły pierwsze objawy już nie świadczył usług medycznych – mówi Radiu Poznań, pełniąca obowiązki dyrektora do spraw komunikacji w firmie Medicover Marzena Smolińska.

Dwie osoby pracujące w przychodni, które miały kontakt z lekarzem zostały przez firmę wysłane na kwarantannę.

Stan ginekologa lekarze określają, jako ciężki. W oddychaniu pomaga mu respirator. W sobotę 7 marca lekarz wrócił z Austrii. Po kilku dniach źle się poczuł i trafił do szpitala w Poznaniu. Tam leży, także żona lekarza. Na razie nie wiadomo, czy jest zakażona koronawirusem.