Zdecydowanie krótsze dni, szarości, chłód – wszystkie te czynniki jesienią sprawiają, że nastrój może gwałtownie się pogarszać. Zrobić można jednak sporo, by tak się nie stało. Jak walczyć z jesiennym spadkiem nastroju? Podpowiada psycholog Natasza Chmielewska-Mazurek – z Pracowni Rozwoju Osobistego PRO. w Poznaniu.

Jesień to często spadek nastroju, związany z szarzyzną i zimnicą. Co można robić by nie wpaść w jesiennego doła?

Jesień rzeczywiście jest okresem, w którym gabinety psychologiczne przechodzą oblężenie. Dlaczego? Jest to okres, w którym doświadczamy znacznie więcej dyskomfortu wynikającego z czynników zewnętrznych, niż w innych okresach w ciągu roku. Głównym z nich jest pogoda, która wpływa przede wszystkim na uczucie zimna, które odczuwane jest jako nieprzyjemne. Oprócz tego, że jest nam chłodno – szybciej tez robi się ciemno, przez co czujemy się ospali i zmęczeni.Jesień to także zubożenie kolorów, którymi jesteśmy stymulowani na co dzień.Od zawsze wiadomo, że obcowanie z naturą i kolor zielony działają na człowieka uspokajająco i relaksująco. W okresie jesienno-zimowym natura „zasypia” – dlatego nie możemy korzystać z jej dobroczynnego wpływu. Statystycznie mniej czasu spędzamy także na świeżym powietrzu. Wszystko to wpływa na ryzyko pojawienia się spadku nastroju.

Jak sobie z tym poradzić?

Częściej niż zazwyczaj sięgajmy po rzeczy i aktywności które sprawiają nam przyjemność! Potraktujmy okres jesieni jako czas, w którym szczególnie się sobą opiekujemy. Najlepiej sporządzić sobie listę rzeczy, które lubimy robić. Zaplanujmy sobie czas tak, żeby przynajmniej raz dziennie robić dla siebie coś przyjemnego. Możemy zacząć od prostych przyjemności zmysłowych: od wypicia filiżanki ulubionej kawy w ciszy, słuchania ulubionej muzyki w drodze do pracy, obejrzenia ulubionego serialu, czy zjedzenia kawałka czekolady.

A jeśli już jesienna chandra nas dopada. Co robimy? Część osób odpowie na nią używkami, alkoholem, czy papierosami, ale czy to rozwiązanie?

Absolutnie nie jest to rozwiązanie! Wszystko to jest formą unikania negatywnego nastroju, a nie radzenia sobie z nim! W najlepszym wypadku poczujemy pozytywne zmiany samopoczucia tylko na czas, kiedy dana substancja będzie krążyła w naszym krwiobiegu. Gdy zniknie – złe samopoczucie pojawi się znowu – najczęściej w towarzystwie wtórnego poczucia winy. Im częściej unikamy zajmowania się problemem – tym bardziej czujemy się względem niego bezradni. Z czasem zaczyna nam się wydawać, że tylko poprzez używki możemy poprawić sobie humor. A to nieprawda! Musimy też być czujni, bo tego rodzaju zachowania zwiększają prawdopodobieństwo wystąpienia pełnowymiarowych objawów depresji!

Jakąś rolę w podnoszeniu nastroju może odgrywać sport albo chociaż niewielka aktywność, jak spacery?

Tak, tak, tak! Każda forma aktywności fizycznej wpływa korzystnie nie tylko na nasze ciało, ale tez na umysł i sferę emocjonalną! Dlaczego? Bo pozwala rozładować negatywne napięcia, poprawia nasze funkcje intelektualne (wpływa szczególnie na funkcje pamięci) oraz powoduje polepszenie samopoczucia! Warto zaplanować wysiłek fizyczny codziennie – choć 15 min!  Spokojnie! Nie musimy zawsze trenować uzbrojeni w sportowy ekwipunek. Wystarczy, ze raz na kilka dni zaparkujemy samochód kawałek dalej od miejsca pracy i zrobimy sobie mały spacer, lub za pomocą przyrządu mierzącego kroki – będziemy pilnować naszego krokowego minimum.

A ubiór? Można poprawiać sobie nastrój jaśniejszymi, bardziej żywymi kolorami ciuchów, gdy kolory natury stają się szare i smutne?

Oczywiście! Choć wcale nie musimy tutaj stawiać na kolor zielony, którego nam brakuje w jesiennym krajobrazie! Ubiór wpływa na to, czy postrzegamy siebie jako atrakcyjnych, czy się sobie podobamy. I w konsekwencji – jak się czujemy. Jeżeli lubimy siebie w czerni – to ubierajmy się na czarno!  Tutaj znaczenie odgrywają nie tyle same kolory, co nasz emocjonalny stosunek do nich.  Zadbajmy o to, by w naszych ubraniach czuć się dobrze i atrakcyjnie!

Towarzystwo, to kolejny pomysł? By jak najmniej czasu w takiej jesiennej aurze spędzać samemu?

Kontakty społeczne uznawane są za czynnik sprzyjający zdrowieniu w przebiegu wielu zaburzeń – głównie zaburzeń lekowych i depresyjnych. Dlaczego? Bo spotkanie z ludźmi wymusza na nas wykonanie szeregu czynności, na które być może nie mielibyśmy ochoty, aktywizuje. Trzeba przecież się ubrać, wyjść z domu, uczestniczyć aktywnie w rozmowie. Przy założeniu, ze nasze negatywne samopoczucie jest konsekwencją naszych negatywnych myśli – tutaj możemy mówić o sytuacji, w której nie mamy przestrzeni na negatywne przemyślenia!  A jeżeli już się pojawią – mamy szanse uzyskać korygujące spostrzeżenia innej osoby. Balans między pracą o odpoczynkiem, może być także rozwiązaniem? To recepta na utrzymanie dobrego samopoczucia przez cały rok, nie tylko jesienią!  Praca jest aktywnością, która zużywa nasze psychologiczne zasoby energetyczne. Jeżeli pracujemy za dużo – to zaczynamy funkcjonować na energetycznej rezerwie.  Cały dzień spędzamy w pracy, po czym wracamy do domu, wykonujemy podstawowe czynności i idziemy spać – depresja gwarantowana!

Dlaczego? 

Bo nie wykonujemy żadnych czynności, które mogłyby uzupełnić nasze „braki energetyczne”!  Myślę tutaj o aktywnościach, które lubimy, i które dostarczają nam pozytywnych wrażeń i emocji!  Wystarczy pracować godzinę krócej, wchodząc do przedpokoju naszego domu zmienić buty na sportowe i wyjść pobiegać! Lub zrobić cokolwiek innego! Warunkiem jest to, że czynność ta musi wiązać się z psychologicznym relaksem!

Jak skutecznie odpoczywać? 

Preferowana forma odpoczynku jest kwestią bardzo indywidualną. Są osoby które lubią odpoczywać aktywnie – poprzez sport, ruch. Są także osoby, które najlepiej relaksują się w domowym zaciszu, leżąc pod kocem z kubkiem gorącej herbaty. Niektóre osoby wybierają społeczne formy odpoczynku – takie jak: spotkania towarzyskie, wspólne wyjście do kina, czy na lunch. Niektóre preferują aktywności indywidualne – spacer, zakupy, obejrzenie ulubionego serialu.  I super, bo wszystkie z tych form relaksu są poprawne! Wybierajmy to, co jest zgodne z naszą osobowością i temperamentem! Skuteczna odpoczywanie nie zależy od formy jego praktykowania, ale raczej od samego nawyku praktykowania! Mało kto wie, że przyjemności należy planować! Są one tak samo ważnym elementem naszego dnia, jak praca, czy jedzenie posiłków. Dlatego żeby czuć się dobrze nie tylko jesienią, ale też w innych porach roku – dostarczajmy sobie regularnych przyjemności!

Natasza Chmielewska-Mazurek – psycholog z Pracowni Rozwoju Osobistego PRO. w Poznaniu.