Pijany mężczyzna jechał konno. Zwierze dwa razy zrzuciło jeźdzcę pod wpływem a następnie zderzyło się z motocyklistą i samochodem. Dwie osoby i koń są ranni.

12 lat więzienia grozi 37-latkowi z miejscowości Pogorzele w Wielkopolsce. Mężczyzna wracał do domu pijany – konno. Przebiegające sarne spłoszyły konia, który zrzucił 37-latka i galopując najpierw zderzył się z motocyklistą a następnie z samochodem osobowym. Jechały nim trzy osoby, dwie zostały ranne. Najpoważniej kierowca. Był zakleszczony w aucie. Na miejscu lądować musiał śmigłowiec LPR.

Z zeznań mężczyzny wynika, że po zderzeniu z motocyklem znów dosiadł konia ale po chwili znów go zrzucił i wtedy uciekając zderzył się z autem.

Koń niestety nie przeżył zderzenia z samochodem.

37-latkowi grozi 12 lat więzienia. Miał ponad dwa promile. Sąd zastosował dozór policyjny wobec mężczyzny.