Melodyjny trel z udziałem nawet 50 solistów w Rosarium na Cytadeli, w Parku Rataje i innych zbiornikach na terenie Poznania… . Brzmi jak żart, a tymczasem to się dzieje naprawdę. Obostrzenia związane z Covid-19 są stopniowo znoszone, dlatego Instytut Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu serdecznie zaprasza na wieczorne koncerty wybitnych klasycznych śpiewaków – ropuch zielonych. 

Można by nawet powiedzieć niezwykle klasycznych, bo bardzo starych, w sensie obecności w teatrze natury – tak, lekko się uśmiechając wyjaśniają ideę – mgr Mikołaj Kaczmarski i prof. Piotr Tryjanowski z Instytutu Zoologii UP w Poznaniu.

Jak co wieczór od ponad czterech tygodni chór ropuch zielonych, przez systematyków i taksonomów nazywany Bufotes viridis, wykona melodyczny trel z udziałem nawet 50 solistów w Rosarium na Cytadeli, w Parku Rataje, a mniejsze grupy w wielu innych oczkach wodnych i zbiornikach położonych na terenie miasta. Na występy solowe wyjątkowo twardych osobników, które przetrwały postępującą urbanizację zapraszamy w wybrane wieczory w pobliże „fontanny” przed centrum handlowym Avenida (dworzec zintegrowany PKP Główny) oraz przy odrobinie szczęścia w pobliskim Parku Marcinkowskiego.

Ropuchy zielone zasiedlające centrum naszego miasta są bezpośrednimi potomkami ropuch śpiewających ze średniowiecznych zbiorników na terenie dawno już nieistniejących stawów miejskich. Kto wie może nawet śpiewały dla biskupa Jordana? – zauważa – dr Anna Maria Kubicka z Instytutu Zoologii.

Wyjątkowego koncertu można posłuchać każdego wieczoru czerwca, tuż po zmroku między 22:00 do 23:30. Jednak pod warunkiem, że dzień jest ciepły i słoneczny, a w szczególności po burzy lub intensywnym opadzie deszczu. Ropuchy nie śpiewają, gdy wieje wiatr i jest zbyt chłodno poniżej około 12 stopni Celsjusza. Koncerty z czasem będą słabły, jednak ropuchy można usłyszeć nawet do początku lipca.

Próbki koncertu możemy posłuchać klikając w ten link : Ropucha zielona_długie 02.04.2017

„Zawsze lubiłem ptaki, też śpiewają i czasem słychać je w tle płazów” – dodaje prof. Tryjanowski – „ale ich wspólne śpiewy to prawdziwa gratka. Lubimy taką współpracę, bo tak też – jako całościowy element ekosystemu, patrzymy na zwierzęta w trakcie naszych badań” – wspólnie wyjaśniają mgr Kaczmarski, dr Kubicka i prof. Tryjanowski.

Aby posłuchać chóru ropuch, trzeba stanąć przynajmniej kilka metrów od brzegu z zachowaniem obowiązującego dystansu od współtowarzyszy. Naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu proszą, aby nie podchodzi zarówno do chóru, jak i do solistów, a także nie oślepiać ich światłem smartfonów czy latarek. Koncert nie jest biletowany, ale pojemność widowni to jedynie 100 miejsc. I proszę nie świecić latarkami i nie rozmawiać głośno przez telefon.