Jak nieoficjalnie dowiedział się „Głos Wielkopolski”, najwierniejsi fani poznańskiego Kolejorza zamierzają zakończyć bojkot meczów rozgrywanych na własnym stadionie. Doping dla niebiesko-białych pojawi się już podczas meczu z Wisłą Kraków.

Kibicowski bojkot meczów Lecha Poznań rozgrywanych na własnym stadionie trwa w Poznaniu od połowy lipca. Fani Kolejorza protestowali w ten sposób przeciw polityce władz klubu i kiepskim wynikom spotkań. Chcieli także odwołania trenera od przygotowania motorycznego, Andrzeja Kasprzaka oraz dymisji dyrektora sportowego Tomasza Rząsy.

– Dopóki nasz postulat nie zostanie zrealizowany, nie wrócimy na trybuny nawet gdy będzie to już możliwe – czytamy w oświadczeniu. – Oczywistym jest, że tęsknimy za powrotem na stadion, ale nie będzie on możliwy gdy osoby odpowiedzialne od lat za porażki i brak sukcesów naszego klubu będą dalej w Lechu Poznań, nawet na starannie poukrywanych stanowiskach. Żądamy zatrudnienia specjalistów – napisali kilka miesięcy temu w swoim oświadczeniu kibice.

Kasprzak odszedł z Lecha i pracuje w innym klubie. Rząsa pozostał na stanowisku. Ostatnie wynika Kolejorza (4 zwycięstwa i 2 remisy) i pierwsze miejsce w tabeli do tego nowe, ciekawe transfery spowodowały (do ekipy Kolejorza dołączyli m.in. Radosław Murawski, Artur Sobiech, Barry Douglas, Joel Pereira, Adriel Ba Loua i Pedro Rebecho), że kibice postanowili odpuścić. Jak informuje Głos Wielkopolski ” doping najwierniejszych kibiców Lecha zajmujących tzw. „Kocioł” wróci w pierwszej połowie meczu z krakowską Wisłą. Ma być specjalna „oprawa” oraz pirotechnika“.

Mecz Lech Poznań z Wisłą Kraków na stadionie przy ul. Bułgarskiej zostanie rozegrany 17 września.