Koronawirus jest wirusem mniej groźnym od grypy. Warto to sobie uświadomić. Choć cześć mediów próbuje potęgować panikę związaną z tą nową chorobą.

W samym Poznaniu tylko w tym roku przez grypę zmarły już dwie osoby. Czy ktoś z tego powodu robi zapasy żywności bądź chodzi w masce? Zdiagnozowano grypę u ponad 40 tysięcy poznaniaków. Czy to powód do paniki? Nie. Jaka jest różnica między Koronawirusem? Taka, że jest nowy. I dużo mówi się o nim w mediach.

Spójrzmy jednak na statystyki grypy.

Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Poznaniu informuje, że od 1 stycznia do 15 lutego 2020 r. zarejestrowano zachorowania i podejrzenia zachorowań na grypę u 43.163 poznaniaków Do szpitali  skierowano 134, z powodu grypy zmarły 2 osoby

I tak jest od lat. Do grypy jednak już się przyzwyczailiśmy. Nie budzi takiego lęku jak nowy wirus. Nowy jednak jest klasyfikowany w skali zagrożeń jak grypa.

Główny Inspektor Sanitarny o koronawirusie mówi tak:

Oczywiście, to groźny wirus, ale jeśli chodzi o Polskę, to istotne zagrożenie widzę, jeśli chodzi o narastającą liczbę zachorowań na grypę, która w zeszłym roku spowodowała śmierć 160 Polaków – mówi Jarosław Pinkas, Główny Inspektor Sanitarny

Nie oznacza, to że wirusy nie są niebezpieczne. Są ale zabójcze bywają dla niezwykle małej części pacjentów. Przeważnie tych już bardzo poważnie chorych bądź starszych.

Dlatego warto dbać o profilaktykę. Podnosić odporność, myć ręce i twarz. Unikać dużych skupisk. Szczepić się na grypę. To realne rzeczy, które możemy zrobić.

Koronawirus natomiast prędzej czy później dotrze do Polski i nic nadzwyczajnego się nie stanie. Będzie w skutkach – jak grypa, która jak widać w statystykach – od dawna w Poznaniu jest.