Milion złotych odszkodowania plus odsetki oraz 800 złotych comiesięcznej renty do końca życia. Sąd apelacyjny w Poznaniu utrzymał dziś w mocy wyrok, jaki na początku roku zasądził sąd okręgowy w Poznaniu. Zmiana był tylko jedna. Odsetki dla ofiary księdza pedofila będą większe bo liczone od innej daty. Towarzystwo Chrystusowe będzie musiało więc zapłacić zadośćuczynienie ofierze byłego już księdza-pedofila, który należał wcześniej do zgromadzenia.  

To precedensowy wyrok w skali kraju. Do tej pory żaden z kościołów w Polsce nie musiał płacić zadośćuczynienia za przestępstwa których dopuścił się ksiądz. Już nieprawomocny wyrok był ewenementem w polskim sądownictwie.

Po raz pierwszy wtedy sąd uznał, że odpowiedzialność za księdza-pedofila ponoszą także jego przełożeni i są zobowiązani do wypłaty zadośćuczynienia. Sędzia, która orzekała w pierwszym procesie uznała, że Towarzystwo Chrystusowe, którego członkiem był ksiądz-pedofil odpowiada za jego czyny i musi wypłacić zadośćuczynienie ofierze.

Od tamtego wyroku odwołał się pełnomocnik Towarzystwa Chrystusowego jaki i pełnomocnik ofiary. Ten pierwszy dowodził, że w polskim prawie nie można przenosić odpowiedzialności sprawcy na instytucję kościelną. Pełnomocnik pokrzywdzonej chciał dla niej wyższego odszkodowania.

Dziś sąd apelacyjny odrzucił obydwa zaskarżenia wyroku. Zmienił tylko cześć wcześniejszego orzeczenia stwierdzając, że odsetki od wezwanie do zapłaty będą liczone od innej daty co oznacza, że ofiara będzie mogła liczyć na wyższą sumę zadośćuczynienia.

Sąd apelacyjny nie uzasadnił dziś ustanie swojego stanowiska a to dlatego, że cały proces toczył się za zamkniętymi drzwiami. Jeśli strony będą chciały dowiedzieć się dlaczego zapadł taki wyrok, sad na ich prośbę przygotuje – jak to określił – obszerne pisemnie uzasadnienie.

Przypomnijmy, ksiądz Roman przez ponad rok ( 2007-2008) więził, gwałcił i bił 13-latkę. Gdy tej udało się poprosić o pomoc, została uwolniona od księdza, a duchowny stanął przed sądem. Sąd pierwszej instancji orzekł osiem lat bezwzględnego więzienia dla księdza Romana. Kolejne instancje jednak tak łagodziły wyrok, że ostatecznie jedyną karą było cztery lata leczenia psychiatrycznego na oddziale więziennym. Po zakończeniu wyroku ksiądz…trafił do podpoznańskiego Puszczykowa do domu księży emerytów. Gdy sprawa wyszła na jaw, został przeniesiony a ostatecznie wydalony z kościoła.

 

kontakt