Właściciel niewielkiej sieci siłowni złożył w sądzie pozew przeciwko Skarbowi Państwa. Domaga się odszkodowania za straty – informuje portal tvn24.pl.

Portal TVN24.pl dotarł do właściciela sieci OTF, który domaga się od Skarbu Państwa odszkodowania za straty poniesione z powodu „niewłaściwego sposobu walki z koronawirusem” oraz „wyrównania strat powstałych po tym, jak został zmuszony do zamknięcia działalności”.

Portal podaje, że firma domaga się dwóch kwot. Po pierwsze 274 tys. zł odszkodowania – na tyle jej właściciele oszacowali koszty, które ponieśli w marcu 2020 roku w związku z zamknięciem przez rząd wszystkich siłowni w kraju. Na tę kwotę składają się czynsze, koszty obsługi lokali, wynagrodzenie pracowników oraz inne świadczenia. Z kolei 184 tys. zł wyliczono na podstawie zysku osiągniętego w analogicznym okresie 2019 roku.

Reprezentujący właścicieli prawnicy zwracają uwagę na Konstytucję, a konkretnie art. 77 ust. 1, w którym czytamy: „odszkodowanie przysługuje za każde niezgodne z prawem działanie władzy publicznej”. Stoją również na stanowisku, że w Polsce powinien obowiązywać stan klęski żywiołowej.

Właściciel sieci ma obecnie dwa kluby w Warszawie, jednak jego plany sięgały znacznie szerzej. W czerwcu planował otwarcie kolejnej siłowni, a docelowo obiektów miało być jeszcze więcej. Jednak plany pokrzyżował mu koronawirus.