O Marianie Banasiu zrobiło się głośno gdy TVN ujawnił, że ten nowy szef NIKu i były minister finansów w rządzie PiS wynajmował kamienice przestępcy, który prowadził w niej hotel na godziny.

Po wybuchu afery Marian Banaś poszedł na urlop. Opozycja ostrzegała, że to taktyczne wycofanie na czas wyborów. Cztery dni po wyborach Marian Banaś wrócił do pracy w NIK.

PiS powołało Mariana Banasia na stanowisko szefa NIK mimo, że toczyło się względem niego postępowanie CBA. Nieoficjalnie mówi się, że obecny szef CBA może usłyszeć prokuratorskie zarzuty.