NIK piszę do Premiera w sprawie możliwej katastrofy do której może dojść w Bałtyku. Chodzi o pozostawione w morzu gazy bojowe z czasów II Wojny Światowej.

NIK

Chemikalia z czasów wojny, które ciagle znajdują się we wrakach statków w Bałtyku mogą zabić życie w morzu na sto lat – ostrzega NIK.

Na dnie Bałtyku zidentyfikowano ok. 300 wraków okrętów, w tym ok. 100 w Zatoce Gdańskiej. Te najgroźniejsze to pochodzące z okresu II wojny światowej Stuttgart i Franken. Z pierwszego już wydobywa się paliwo, drugi, z powodu korozji może się zapaść w każdej chwili i spowodować ogromną katastrofę ekologiczną. Do tego w rejonie Głębi Gdańskiej może spoczywać na dnie co najmniej kilkadziesiąt ton amunicji i bojowych środków trujących (BŚT), w tym jeden z najgroźniejszych iperyt siarkowy. Od czasów wojny kilkakrotnie doszło do poparzenia nim rybaków i plażowiczów – ostrzega NIK

Szef NIK wysłał do Premiera list z pytaniem, co rząd zamierza zrobić by poradzić sobie z tym problemem. NIK czeka na odpowiedź.