Lech Poznań wygrał u siebie z Górnikiem Zabrze 4-1. Dwie bramki strzelił Christian Gytkjear

Pierwsza bramka w meczu padła w trzeciej minucie. Lecha na prowadzenie wyprowadził Dani Ramirez. Była to jego debiutancka bramka w barwach Kolejorza. Wyrównującego gola dla Górnika, strzelił w 35 minucie Piotr Krawczyk.

W drugiej połowie w końcu swoją moc strzelecką pokazał Christian Gytkjear. Choć najpierw do bramki zabrzan trafił Kamil Jóźwiak. Później przełamał się Christian Gytkjear, trafiając w 80 i 86 minucie.

Zaczęliśmy ten mecz z wysokiego „C”, strzeliliśmy szybko i niestety to spowodowało, że moi piłkarze myśleli, że będzie już ładnie i pięknie. Wiedzieliśmy, że nie możemy się dać rozkręcić Górnikowi, ale niestety udawało się nam to tylko na początku. Mieliśmy problemy w pierwszej połowie, byliśmy za daleko od przeciwnika i na szczęście goście nie strzelił więcej goli. Po korektach w przerwie wróciliśmy do takiej gry, jakiej oczekiwaliśmy. Zbieraliśmy więcej piłek i byliśmy bliżej przeciwnika, przez co stwarzaliśmy więcej sytuacji. Dzięki temu udało nam się strzelić kolejne gole i wygraliśmy ten mecz. Bohdan rozkręcał się z każdą minutą i druga połowa była już naprawdę dobra w jego wykonaniu. Miałem przeczucie, że Christian strzeli dzisiaj dwa gole i sprawdziło się. Wiemy, jaki ma on potencjał i wiedziałem, że jego bramki są kwestią czasu. Mam nadzieję, że to będzie początek jego naprawdę dobrej gry i walki o koronę króla strzelców — mówi Dariusz Żuraw trener Lecha Poznań.