Jak informuje poznański ogród zoologiczny, dziki kot uciekł z zoo kilka dni temu. Ostatni raz był widziany nad jeziorem maltańskim. Pracownicy ogrodu boją się, że manul stepowy może na wolności sam nie przeżyć. 

Dziki kot uciekł z wybiegu zabezpieczonego siatką dachową i elektrycznymi pastuchami. Jest młody kotem. Na świat przyszedł pół roku temu w poznańskim zoo.

Prawdopodobnie przebywa gdzieś na terenach wokół jeziora maltańskiego. To tam po raz ostatni był widziany przez jednego z mieszkańców. To szary kot mniej więcej wielkości kota domowego z ogonem w czarne paski. Pracownicy zoo cały czas szukają kota i proszę wszystkie osoby, które wydziały zwierzę o kontakt z ogrodem zoologicznym, albo straż miejską.