Grupa naukowców podchwyciła i przebadała społeczny fenomen popularności „Janusza Nosacza”, czyli nosacza sundajskiego. Wyniki zostały właśnie opublikowane w znanym czasopiśmie Conservation Biology przez zespół specjalistów w dziedzinie ochrony przyrody i ekonomii. Ich analiza potwierdza starą prawdę „bawiąc uczyć”.

Naukowcy w tych poważnych badaniach o śmiesznych memach pokazali, że śmiech to nie tylko zdrowie, ale i wymierna pomoc w ochronie przyrody. Jakiś czas temu (około roku 2016) Polskę obiegły memy z wizerunkiem bardzo specyficznej małpy – nosacza sundajskiego Nasalis larvatus.

Badania pokazują, że memy z nosaczem cieszyły się w Polsce tak samo dużym zainteresowaniem, jak zdjęcia najbardziej popularnych na świecie gatunków, które były wykorzystywane w marketingu przez największe organizacje pozarządowe zajmujące się ochroną przyrody (WWF, Greenpeace) w tym samym czasie. Zainteresowanie śmiesznymi memami z nosaczem w mediach społecznościowych (Facebook) pozytywnie korelowało ze wzrostem zainteresowania nieatrakcyjnymi gatunkami, takimi jak Nosacz, Uakari czy Roxelana, mierzonym w Google Trends. Zainteresowanie zabawnymi memami internetowymi było również skorelowane z indywidualnymi decyzjami o przekazaniu darowizn pieniężnych na amatorskie akcje ratowania nosaczy na Borneo, oddalonego o 10 tysięcy kilometrów.

źródło : UPP/materiał prasowy

Małpa ta trafiła do świadomości wielu. Co z tego dla nas wynika? Otóż to, że nosaczowe memy mogą być nie tylko odruchem na trudności otaczającego świata, ale całkiem niezłym narzędziem w ochronie przyrody. Marketing wykorzystujący memy rozpowszechniane w mediach społecznościowych, może stanowić wartościowe uzupełnienie tradycyjnych kampanii i wpływać na osoby, dla których tradycyjny przekaz informacyjny jest zwyczajnie nieatrakcyjny i nudny.

W dzisiejszych czasach przekaz może mieć jeszcze inne, znacznie szersze znaczenie. Modele opisujące epidemie, pokazują, że część z nich, także COVID-19, kroczy przez świat niczym memy. Są one bronią powodującą nie tylko radość, ale czasem lęk i strach, te zaś prowadzą do chaotycznych rozwiązań. Co zatem robić? Badać rozprzestrzenianie memów, ich wpływu na nasza psychikę, zachować dawkę pewnego dystansu do otaczającej rzeczywistości … i przestać się bać. Tak jak przyklejanej łatki „Janusza”, jak i wielu innych rzeczy – piszą naukowcy

Badania powstały dzięki współpracy osób z kilku instytucji i aż trzech krajów (Polski, Australii i Wielkiej Brytanii). Wiodącą Autorką jest Magdalena Lenda z Instytutu Ochrony Przyrody PAN w Krakowie (z tego ośrodka jest także Piotr Skórka, Błażej Mazur z Uniwersytetu Ekonomicznego i Dawid Moronia z Instytutu Systematyki i Ewolucji Zwierząt PAN. Współautorami jest dwóch znamienitych profesorów, William Sutherland z Uniwersytetu w Cambridge i Hugh Possingham z Uniwersytetu Queensland. Z tym znanym australijskim uniwersytetem, a dokładniej z tamtejszym Institute for Future Environments, związani są także Erik Meijaard i Kerrie A. Wilson.