Miłosz S. 28-letni mieszkaniec Poznania, który miał w Koszalinie stworzyć i urządzić escape roomu w którym zginęło pięć nastolatek, został decyzją sądu aresztowany na 3 miesiące.

Sąd uwzględnił wniosek prokuratury, która domagała się 3-miesięcznego aresztu. Śledczy uważali, że jeśli Miłosz S. pozostałby na wolności, mógłby wpływać na zeznania świadków.

W szczególności sąd zwrócił uwagę na dwie potrzeby. Potrzebę prawidłowego zabezpieczenia toczącego się postępowania, omawiając szeroko grupy dowodów, które już zostały zebrane i wskazując, że nie jest to postępowanie zakończone i ono wymagać będzie jeszcze wielu czynności procesowych. Jako drugą z istotnych przesłanek sąd wskazał również zagrożenie surową karą-mówił po posiedzeniu aresztowym, Ryszard Gąsiorowski rzecznik prokuratury okręgowej w Koszalinie.

28- latkowi prokurator postawił zarzut umyślnego stworzenia niebezpieczeństwa wybuchu pożaru w escape roomie i nieumyślnego doprowadzenia do śmierci osób.

Mężczyzna podczas przesłuchania nie składał wyjaśnień i nie przyznał się do winy. Jak tłumaczył dziennikarzom obrońca Miłosza S., “odmówił on składania wyjaśnień ze względu na zły stan psychiczny”. Podejrzanemu grozi do 8 lat więzienia.

Pogrzeb tragicznie zmarłych nastolatek odbędzie się 10 września. Decyzją rodzin wszystkie pogrzeby odbędą się o jednej godzinie, a dziewczynki zostaną pochowane obok siebie na cmentarzu.

DÓŁ ART