Zmieniło się pod względem wyposażenia technicznego i wystroju. Są trzy sale, a filmy będzie można także oglądać po zmroku na specjalnym tarasie. Kino Muza wróciło na ulicę św. Marcin.

– Nowa Muza ma być zarówno kinem z duszą i historią, jak i miejscem na wskroś nowoczesnym. Ta przestrzeń ma rozmawiać z widzem. Aranżacja wnętrza inspirowana historią kina ma budzić rozmaite filmowe skojarzenia. Przygotowaliśmy niespodzianki dla widzów, bo chcemy, by sami odkrywali to kino i do nas wracali — mówi portalowi poznan.pl Joanna Piotrowiak, kierowniczka Kina Muza.

Po remoncie filmy będą mogły być wyświetlane jednocześnie w trzech salach. Sala główna oraz cała przestrzeń, którą widzowie do tej pory znali, została odświeżona technicznie i wizualnie. Są nowe fotele i wykładziny, nowy układ stopni na widowni i ekran. Jest też nowa wentylacja i klimatyzacja, a także nowe nagłośnienie w systemie Digital Dolby Surround 7.1. Główna sala ma 175 miejsc.

Na pierwszym piętrze powstały też dwie dodatkowe sale, jedna na 49, druga na 46 miejsc. W pierwszej z nich stanęły przytulne kanapy, w drugiej stoliki oraz krzesła, jak w kawiarni. Te małe sale przeznaczone będą na kino kameralne, bardziej ambitne.

Dla osób z niepełnosprawnościami i opiekunów dzieci w wózkach dużym udogodnieniem jest winda, którą można wjeżdżać na I piętro, gdzie powstał taras dla kina pod chmurką. Przygotowano specjalny repertuar w ramach autorskiego projektu “silent cinema”. W trakcie prezentacji filmu, dźwięk widzowie będą odbierać za pośrednictwem słuchawek, aby projekcją nie zakłócać ciszy okolicznym mieszkańcom.

fot. UMP

Przebudowa trwała osiem i pół miesiąca. Na czas remontu kino Muza przeniosło się na ul. Masztalarską, do Sceny na Piętrze.