Lechem Poznań zremisował w swoim pierwszym meczu w tym sezonie. Na boisku w Gliwicach było 1:1. Bramkę dla mistrzów Polski strzelił w 6. minucie Jorge Félix. Stan meczu w 82. minucie wyrównał wprowadzony z ławki Paweł Tomczyk.

Trener poznaniaków Dariusz Żuraw przyznał, że po chaotycznej pierwszej połowie, w drugiej jego zespół w miarę opanował sytuację.

Szybko stracona bramka spowodowała, że zaczęliśmy grać nerwowo i nie tak jak chcieliśmy. Piast się napędzał i miał swoje sytuacje. My też mieliśmy, ale ta gra nie wyglądała tak, jak byśmy sobie tego życzyli. W drugiej odsłonie wyglądało to zdecydowanie lepiej. Poprawiliśmy grę piłką, co powodowało, że raz po raz dochodziliśmy do sytuacji strzeleckich. Po zmianach mieliśmy jeszcze większą przewagę, udało się strzelić jednego gola, ale nie zdążyliśmy drugiego. Muszę pochwalić zespół za to, że grał do końca i że próbował na trudnym terenie w Gliwicach odwrócić losy meczu. Udało się tylko zremisować, ale z perspektywy całego spotkania jest to zasłużony wynik i absolutnie nie będę narzekał, bo wiele zespołów straci tutaj punkty — powiedział po meczu trener Dariusz Żuraw.

Następny mecz Kolejorz rozegra w najbliższy piątek. Do Poznania przyjdzie wówczas Wisła Płock.