Prezydent Poznania nie wie jeszcze, czy od 6 maja — jak zapowiedział Premier RP — otworzy miejskie żłobki i przedszkola. Nie wyobrażam sobie, że szóstego maja otworzymy żłobki i przedszkola, nie mając zabezpieczonego i pod kontrolą ryzyka rozprzestrzeniania się wirusa — mówi Jaśkowiak. 

W środę rano Premier RP na konferencji prasowej zapowiedział uruchomienie żłobków i przedszkoli. Według rządu placówki te mogłyby ponownie przyjąć dzieci od 6 maja, ale decyzje indywidualnie mają w tym zakresie podejmować samorządy.

Nie wyobrażam sobie, że szóstego maja otworzymy żłobki i przedszkola, nie mając zabezpieczonego i pod kontrolą ryzyka rozprzestrzeniania się wirusa. To, że premier taki komunikat wydaje, nie oznacza, że my dzisiaj wracamy do normalnej działalności żłobków i przedszkoli, bo to byłoby szaleństwem — powiedział Jacek Jaśkowiak prezydent Poznania.

Prezydent wskazuje, że najbardziej narażone będą opiekunki maluchów, bo dzieciom nie założy się maseczki, będą chciały przytulić się do swojej pani.

To będzie wiązało się z tym, że te panie będą narażone na ryzyko zakażenia. Chcę znać konkrety, chcę wiedzieć, czy możemy liczyć na dodatkowe pieniądze ze strony rządu w zakresie środków ochrony osobistej oraz, czy będą rekomendacje Głównego Inspektora Sanitarnego. To jego obowiązek, by takie wytyczne i instrukcje przekazać. Liczę, że takie powstaną — dodał Jaśkowiak.

Jest więc wielce prawdopodobne, że poznańskie żłobki i przedszkola nie zostaną otwarte 6 maja.