100 rocznica zdobycia Lotniska Ławica przez Powstańców Wielkopolskich to kolejna ilustracja powodu do dumy z poznańskiego lotniska. Stworzone przez zaborców, ale siłą odebrane przez polskich powstańców i rozwijane do dziś, by służyć Wielkopolanom i nie tylko.

Najpierw lotnisko powstaje jako Stacja Lotnicza pruskiego wojska. Z jednej strony, potrzebne jest z przyczyn wojskowych, z drugiej, chce go także lokalna społeczność, która rozpoczyna zbiórkę na samolot – Poznań. I tak 26 sierpnia 1913 roku cesarz Wilhelm II otwiera Stację Lotniczą Poznań. Ma 300 hektarów, zlokalizowana jest w pod poznańskiej wsi Ławica i pomieścić może trzydzieści samolotów. Wśród nich na terenie lotniska staje maszyna o nazwie – Poznań, kupiona dzięki zbiórce zorganizowanej przez mieszkańców.

Pruska historia lotniska nie potrwa jednak długo. 27 grudnia 1918 roku wybucha Powstanie Wielkopolskie. Dobrze przygotowani do walki Powstańcy zdobywają kolejne ważne obiekty. Obawiają się potencjału Stacji Lotniczej, po Poznaniu krąży pogłoska, że zaborcy, w odwecie za powstanie mogą zbombardować miasto. Postanawiają więc zdobyć lotnisko. Szturm na Ławicę rusza w nocy z 5 na 6 stycznia. W zdobyciu Stacji udział bierze 400 Powstańców. Walka trwa 20 minut. Powstańcy zwyciężają po wystrzeleniu czterech strzałów armatnich i szturmie piechoty. Zdobycie lotniska było prawdziwym blitzkriegiem. Powstańcy uważali też bardzo, by artylerią nie wywołać pożaru na lotnisku i go nie zniszczyć, nie to było przecież celem szturmu. Wszystko było precyzyjnie zaplanowane. Minimalne były też straty. Po stronie polskiej zginął jeden powstaniec, kilku było rannych. Po niemieckiej – dwóch zabitych i kilkunastu rannych.

I tak Powstańcy zaczęli polską historię Stacji Lotniczej Ławica. Przejęli samoloty, sprzęt lotniczy i bardzo ważny obiekt. To zwycięstwo będzie mieć wpływ na całe przyszłe polskie lotnictwo. Powstańcy Wielkopolscy zdobyli trzydzieści samolotów, w Stacji znajdowała się także amunicja i części zapasowe. Szacuje się, że wywalczony tam sprzęt wart był 200 milionów marek niemieckich i mógł to być największy polski łup wojenny.

Lotnisko mogło być niemal natychmiast wykorzystane przez Polaków, bo w jego zdobyciu brali udział, jak to w Poznaniu, fachowcy. Wśród nich byli piloci, mechanicy, obserwatorzy, którzy wcześniej pracowali na lotnisku. Dzięki temu wojsko powstańcze doskonale znało rozkład obiektu.

Skutki zdobycia Ławicy były dla Polski bardzo ważne. Przejętymi wówczas samolotami polskie wojsko odpierało ataki wojsko bolszewickich w 1920 roku, użyto ich także do walki o Lwów.

Do dziś w miejscu pierwszej Stacji Lotniczej, a później powstańczego i wreszcie polskiego lotniska działa Port Lotniczy Poznań Ławica im. Henryka Wieniawskiego. Wielkopolanie mają wiele powodów, by być z niego dumnymi. Dziś o lotnisko nie musimy już walczyć, zostaje nam jedynie – latanie z naszego, wywalczonego lotniska.

Powyższy materiał jest artykułem sponsorowanym przez  Port Lotniczy Poznań-Ławica sp. z o.o. im. Henryka Wieniawskiego.

DÓŁ ART