Za półtora roku poznańskie tramwaje i autobusy będą dojeżdżały do nowej pętli w rejonie ulicy Falistej.

Do nowej pętli tramwajowo-autobusowej, wyposażonej w budynek ekspedycji, przystanki tramwajowe i autobusowe oraz parking dla rowerów, doprowadzi od ronda Żegrze nowe torowisko w ul. Unii Lubelskiej wraz z siecią trakcyjną.

Wykonawcy kończącej się przebudowy trasy tramwajowej na Górnym Tarasie Rataj przygotowali już na rondzie Żegrze rozjazd, przez który tramwaje będą mogły pojechać w stronę nowej pętli. Dzięki temu nie będzie już konieczne zamykanie ronda dla ruchu kołowego i tramwajowego w trakcie prac na ul. Unii Lubelskiej.

– To kolejna inwestycja w transporcie publicznym. Wpisuje się ona w modernizację całego układu sieci torowej na Górnym Tarasie Rataj. Dla mieszkańców osiedla Falista oraz rejonu Minikowa i Marlewa jest to dodatkowa korzyść w postaci szybszego dostępu do transportu publicznego. Jeżeli chcemy poprawiać jakość powietrza i zmniejszać ruch samochodowy, to musimy zaoferować odpowiednią alternatywę — mówi Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania.

fot. UMP

Ciekawostką tego projektu jest pojawienie się po raz pierwszy w Poznaniu pętla tramwajowa o odwróconym ruchu. Dzięki temu łatwiejsze będzie przesiadanie się — drzwi w drzwi. Tramwaj będzie dojeżdżał do przystanku końcowego na pętli, który jednocześnie będzie początkiem linii autobusowych. Z kolei z autobusów przyjeżdżających będzie można się bezpośrednio, w ramach jednej platformy, przesiąść do tramwaju wyjeżdżającego z pętli. Będzie to znaczne udogodnienie dla osób przesiadających się na pętli.

– Przetarg udało się sprawnie przeprowadzić. Będziemy współpracować ze sprawdzonym, rzetelnym partnerem, z którym można na bieżąco rozmawiać i rozwiązywać problemy. Nie widać ryzyka, żeby ta inwestycja miała się do końca przyszłego roku nie skończyć– mówi Marcin Gołek, wiceprezes Poznańskich Inwestycji Miejskich.

Wykonawcami będą dwie firmy, które razem zgłosiły się do przetargu — Tor-Mel Sp. z o.o. i Terlan Sp. z o.o. Jako jedyne zmieściły się w zakładanym przez Poznańskie Inwestycje Miejskie budżecie 50 mln zł, oferując wykonanie prac za kilkaset tysięcy mniej.

Według deklaracji prezydenta Jacka Jaśkowiaka, trasa miała zostać zbudowana do końca jego pierwszej kadencji.