Warta Poznań wygrała „u siebie” z GKS Bełchatów 1:0. Bohaterem spotkania znów okazał się Adrian Lis, który obronił karnego. To trzeci obroniony przez niego rzut karny w ciągu dwóch spotkań. 

Co prawda Warta Poznań była gospodarzem, ale mecz ze względu na niedopuszczenie stadionu przy Drodze Dębińskiej do rozgrywek, „Zieloni” musieli rozegrać w Grodzisku Wielkopolskim.

W pierwszej połowie piłkarze Warty Poznań przez większość czasu prowadzili grę, choć niekoniecznie przekładało się to na dogodne sytuacje. W 24. minucie mogło być nawet 0:1. Po faulu Tomasza Boczka sędzia podyktował dla gości rzut karny. Adrian Lis udowodnił jednak, że jest nie lada fachowcem przy strzałach z 11 metrów.

Po przerwie drużyna Piotra Tworka ruszyła do bardziej zdecydowanego natarcia. GKS coraz częściej był w opałach. Najważniejsza akcja miała miejsce w 71. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego do strzału głową perfekcyjnie złożył się Tomasz Boczek. Piłka wpadła do siatki przy tzw. długim słupku. Bramkarz GKS był bez szans.

W końcówce bełchatowianie rzucili się do ataku, jednak poznańska obrona była czujna i do większego zagrożenia pod bramką Lisa nie dopuściła. Mecz zakończył się wynikiem 1:0.