Kilkanaście pokryw od studzienek zginęło w odstępie kilku dni na terenie Piątkowa. Strażnicy miejscy prawie codziennie odbierają kolejny sygnał od mieszkańców. Niezabezpieczony otwarty właz może być przyczyną tragedii. 

Ulica Jaroczyńskiego, Gieburowskiego, Umultowska, osiedle J. III Sobieskiego, osiedle St. Batorego to te miejsca, gdzie w ostatnich dniach zginęły metalowe włazy od studzienek kanalizacyjnych.

fot. straż miejska w Poznaniu

W ostatnim czasie zginęło ich kilkanaście. Kradzieże metalowych kratek, włazów i pokryw od studzienek kanalizacyjnych na złom są bez wątpienia sporym problemem i dużym zagrożeniem dla przechodniów i kierujących samochodem — mówią strażnicy miejscy.

Wszystkie przypadki kradzieży zostały zgłoszone do zarządu dróg miejskich i poznańskich wodociągów. Miejsca zostały zabezpieczone. Strażnicy miejscy sprawdzają teraz okoliczne skupy złomu w poszukiwaniu skradzionych materiałów. Każdy właściciel skupu złomu ma bowiem obowiązek spisać dane personalne osoby, od której kupuje surowce.

fot. straż miejska w Poznaniu

Strażnicy miejscy apelują, aby każde podejrzane zachowania osób, które otwierają włazy studzienek zgłaszać straży miejskiej lub policji, jak również spisać numery rejestracyjne pojazdu, które mogą okazać się przydatne w ustaleniu sprawcy kradzieży.