Asp. Mikołaj Wegnerowicz, podczas urlopu, w trakcie pobytu nad rzeką wyciągnął 3 mężczyzn z wody. Jeden z nich wypadł z kajaka, a jego 2 znajomych próbowało pomóc go ratować. Cała trójka była pijana…

URATOWANE ŻYCIA

Poznański policjant Mikołaj Wegnerowicz zauważył na środku rzeki mężczyznę, który kurczowo trzymał się powalonego drzewa. Funkcjonariusz wszedł do rzeki, dotarł do poszkodowanego, ostrożnie zaczął go wyciągać na brzeg. Woda w tym miejscu miała blisko 2,5 metra głębokości, do tego dochodził silny nurt. W między czasie na brzegu pojawiło się 2 znajomych mężczyzny, którzy mimo ostrzeżeń, również weszli do rzeki. Silny nurt momentalnie ich przewrócił i porwał.

Funkcjonariusz doholował pierwszą osobę na brzeg i natychmiast ruszył po pozostałych dwóch, których również wyciągnął. Po wszystkim, sprawdził stan zdrowia poszkodowanego, który najdłużej przebywał w wodzie. Po upewnieniu się, że życiu i zdrowiu nic mu nie zagraża, przestrzegł całą trójkę przed ponownym wchodzeniem do rzeki. W ramach podziękowania mężczyźni zaczęli się awanturować… Po czym odeszli w stronę pola namiotowego – relacjonuje biuro prasowe wielkopolskiej policji

Okazało się, że wszystko zaczęło się od wywrotki kajaka, przez co pierwszy z mężczyzn znalazł się w wodzie i nie potrafił sam wrócić na brzeg.  Jednak głównym powodem całego zagrożenia był alkohol.

WODA MOŻE ZABIĆ

W wodzie giną przede wszystkim mężczyźni, którzy stanowią aż 89 procent wszystkich ofiar utonięć – informuje Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Woda pochłonia najwięcej osób w wieku od 19 do 49 lat oraz powyżej 60. Najmniej ofiar jest wśród dzieci i młodzieży. Wbrew pozorom, najbezpieczniejszy jest wypoczynek nad morzem, gdzie ginie 8% wszystkich ofiar. Najczęściej ludzie topią się w jeziorach – aż 31% oraz w stawach – 24% i rzekach 23%.