Były życiówki, były próby bicia własnych rekordów, był to też dla wielu uczestników pierwszy długodystansowy bieg. Poznański półmaraton za nami. Bardzo wielu cieszy się z pokonania 21 kilometrów. Czym dla naszego organizmu a szczególnie naszych nóg jest półmaraton, o tym dla portalu poznews.pl ortopeda dr Szymon Kujawiak. 

Redakcja poznews.pl – Ukończyłem właśnie półmaraton, jestem z siebie dumny, udało się. Czym dla naszego organizmu a przede wszystkim naszych nóg jest bieg długodystansowy, oczywiście oprócz tego, że jest to wysiłek ?

dr Szymon Kujawiak – Gratuluje, jeżeli popatrzymy na półmaraton jedynie przez pryzmat nóg, a nie ogólnoustrojowy, czyli nie musimy rozpatrywać kwestii sercowo-naczyniowych, oddechowych czy biochemicznych, to musimy zastanowić się nad sferą stawowo-mięśniową. A półmaraton, bez wątpienia, to ogromny wysiłek dla naszych stawów i mięśni. Oczywiście zakładam, że każdy z biorących udział biegaczy jest do takiego wysiłku przygotowany, jednak mimo wszystko podczas 21 km może dojść, i z pewnością dochodzi, do wielu mikrourazów, które z biegiem czasu mogą doprowadzić do poważniejszej kontuzji. Od poziomu naszego przygotowania zależy, czy to się stanie, a jeśli tak, jak szybko i w jakim zakresie.

R. – jestem biegaczem-amatorem, mięśnie nóg bolą. Ból po takim biegu jest zawsze czy to może sygnał, że jednak organizm zapala „czerwoną lampkę”?

Sz.K. – Wysiłek, którego doświadcza biegacz podczas półmaratonu, jest ogromny i musimy pamiętać, że z całą pewnością, to co się dzieje z naszym organizmem, nie możemy rozpatrywać w kwestiach fizjologii. Dlatego, jeżeli ból pojawia się już podczas biegu, to jest to sygnał, który powinien zmusić nas do zaprzestania. Inną kategorią są bóle po biegowe związane z procesami biochemicznymi zachodzącymi w naszych mięśniach, a potocznie nazywane zakwasami. Ich intensywność zależy od poziomu naszego wytrenowania, występują w zasadzie zawsze i muszą być różnicowane z innymi dolegliwościami mogącymi sugerować kontuzje.

R. – Na jakie „sygnały” naszego organizmu powinienem zwrócić szczególną uwagę, po takim biegu ?

Sz.K. – Abstrahując od kwestii ogólnoustrojowych, ważną kwestią są dolegliwości bólowe nie kojarzone przez biegacza z „zakwasami”, utrzymujące się dłużej, którym towarzyszą obrzęki, zaczerwienienia, podwyższona temperatura okolicy bolącej. Takie objawy mogą wskazywać na kontuzje, które bezzwłocznie powinna być diagnozowana i leczona u ortopedy.

R. – Czy zdarzają się pęknięcia kości, ze zmęczenia ? Nie myślę tu o urazach, uderzeniach itp. przypadkach ?

Sz.K. – Złamanie zmęczeniowe, czyli fractura lenta to nic innego jak złamanie kości, do którego dochodzi nie w przebiegu jednorazowego urazu np. upadku czy silnego uderzenia, a w sytuacji kumulowania się mikrourazów, do których dochodzi podczas forsownych treningów. Kulminacją jest przerwanie ciągłości kości i konieczność wielotygodniowej pauzy w treningach. Często punktem spustowym są zawody czy wyścigi, gdzie wysiłek jest bardzo intensywny.

R. – A co naszymi stawami? Co z nimi dzieje się podczas biegu ?

Sz.K. – Praca stawów, ich kondycja jest pochodną przygotowania mięśniowo- więzadłowego, czyli poziomu odciążenia i stabilizacji. Jeśli nasz układ mięśniowo-więzadłowy jest mocny, wydolny, dobrze wytrenowany to odciąża stawy podczas ich pracy, które nie ulegają uszkodzeniom.

R. – Podłoże, po którym biegamy, ma znaczenie dla – nazwijmy to – stanu naszych nóg ? 

Sz.K. – Ogromne. Poruszamy tu kwestie amortyzacji. Im twardsze podłoże, tym przyparcie stawów podczas biegu jest większe, czyli szansa na kontuzje rośnie. Dlatego albo biegajmy po miękkim podłożu, czyli łąki, lasy bądź bardzo pilnujmy odpowiedniego obuwia.

R. – Czy jakiś ukłucie np. w kolanie podczas biegu to sygnał do tego, aby zejść z trasy ?

Sz.K. – Jeżeli podczas biegu poczujemy nagły ból, ukłucie czy inny objaw dający dyskomfort, sugeruje natychmiastowe przerwanie aktywności. Takie zachowanie bądź ustrzeże nas przed kontuzją, bądź zminimalizuje zakres uszkodzeń, przez co leczenie będzie łatwiejsze a powrót do treningów znacznie szybszy.

R. – Wsłuchując się w to, co Pan doktor mówi, to zastanawiam się, czy bieganie ma w ogóle sens ?

Sz.K. – Fakt jest taki, że osobiście nie lubię tej dyscypliny sportu, ponieważ generuje bardzo dużo kontuzji, co obserwuje w zasadzie codziennie w swoim gabinecie. Jednak muszę przyznać, że bieganie, jak każda inna aktywności, to doskonała forma dbania o nasze zdrowie. Jeżeli biegamy z umiarem, treningi wspieramy merytoryką i odpowiednią odnową biologiczną to minimalizujemy ryzyko kontuzji. A, że sport, ruch, aktywność fizyczna w jakiejkolwiek formie, jest niezmiernie ważna, to ruszajmy się jak najwięcej !!!

 

dr n. med Szymon Kujawiak – specjalista w Ortopedii i Traumatologii Narządu Ruchu. Doktor nauk medycznych i specjalista w dziedzinie chirurgii kolana.