Znany z rozmaitych niecodziennych zachowań poznański radny PiS Michał Grześ, tym razem zaskoczył koleżanki i kolegów z rady miejscem, z którego brał udział w obradach komisji oświaty.

Michał Grześ postanowił wziąć udział w zdalnym posiedzeniu komisji oświaty – leżąc w łóżku. Część radnych uznała to za fakt zabawny, część zupełnie nie. Oburzeni podkreślali, że obrady komisji oświaty to nie sytuacja do siedzenia pod kołdrą.

Sam radny stwierdził, że żałuje, że nie wyłączył kamery. Dodaje też, że chce orzejść na emeryturę więc w kolejnych wyborach do rady nie zamierza startować.

Zapał radnego, można powiedzieć, leży.