Dwóch nastolatków w nocy na ulicach Poznania urządziło sobie rajd kradzionym autem. Zatrzymali się dopiero po policyjnym pościgu. 

Policjanci z poznańskiej drogówki dzisiaj w nocy przecierali oczy nie ze zmęczenia, a ze zdumienia. W mijającym ich oplu corsa na skrzyżowaniu ul. Królowej Jadwigi zobaczyli dwójkę dzieci. Dwóch chłopców, jak gdyby nigdy nic jechali sobie ulicą w centrum Poznania, wymuszają przy tym pierwszeństwo innego auta — opisują całą sytuację policjanci.

Rajd dwóch czternastolatków samochodem po centrum PoznaniaPolicjanci z poznańskiej drogówki dzisiaj w nocy przecierali oczy nie ze zmęczenia, a ze zdumienia. W mijającym ich oplu corsa na na skrzyżowaniu ul. Królowej Jadwigi zobaczyli dwójkę dzieci. Dwóch chłopców, jak gdyby nigdy nic jechali sobie ulicą w centrum Poznania wymuszają przy tym pierwszeństwo innego auta. Funkcjonariusze postanowili ich zatrzymać i włączyli niebieskie błyskowe lampy. Chłopcy ani myśleli się zatrzymać. Rozpoczął się pościg. Na szczęście wkrótce auto się zatrzymało. Pieszo też nie dali rady. Nasi byli szybsi. Okazało się, że auto ukradli babci jednego z nich. Młody zza kierownicy był zaś poszukiwany przez sąd. Miał trafić do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego.

Publiée par Wielkopolska Policja sur Dimanche 22 mars 2020

 

Policjanci ruszyli w pościg. Po kilku minutach chłopcy zatrzymali się i zaczęli uciekać na piechotę. Zostali jednak zatrzymani przez policjantów.

Okazało się, że auto ukradli babci jednego z nich. Kierujący samochodem nastolatek był poszukiwany przez sąd. Miał trafić do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego.