Nie żyje para płetwonurków, która nurkowała w Lusówku w jeziorze Lusowskim. Sprawę wyjaśnia prokuratura.

Z tego, co udało nam się dowiedzieć, o tym, że z płetwonurkami dzieje się coś niedobrego ratowników powiadomiły przypadkowe osoby, które przebywały nad jeziorem. Zauważyły, że para płetwonurków dziwnie się zachowuje i nie reaguje na sygnały z brzegu. Sami próbowali wyciągnąć ich z wody, ale nie dali rady. Świadkowie wezwali pogotowie i straż pożarną.

Strażaccy płetwonurkowie wyciągnęli parę na brzeg. Kobieta i mężczyzna nie dawali oznak życia. Przez kilkadziesiąt minut trwała akcji reanimacyjna. Niestety parze nie udało się przywrócić funkcji życiowych i lekarz stwierdził zgon.

Na razie nie wiadomo co było przyczyną śmierci i jak długo para przebywała w wodzie. Policja i prokuratura prowadzą w tej sprawie śledztwo. Będą wyjaśniać przyczyny tragedii.

DÓŁ ART