O bulwersującej sytuacji donosi Gazeta Wyborcza. Pracownik ochrony jednego z marketów miał stracić pracę bo jego żona pracuje w szpitalu zakaźnym, który leczy chorych na COVID-19.

Firma ochroniarska miała poinformować swojego pracownika, że na życzenie dyrekcji marketu, w którym pracuje, straci pracę, bo jego żona pracuje w szpitalu zakaźnym i market obawia się, że może być to źródłem zakażenia.

Mężczyzna tłumaczył firmie, że jego żona pracuje w administracji szpitala w Radomiu i nie ma kontaktu z pacjentami ale to nie pomogło – został zwolniony.

Dyrekcja firmy ochroniarskiej odpowiada Gazecie Wyborczej, że mężczyzna nie został zwolniony ze względu na pracę żony ale nie tłumaczy, z jakiego innego powodu miałoby to nastąpić.

Niedawno w Polsce odbyła się akcja oklasków dla pracowników służby zdrowia. Jak widać, to nie jedyna reakcja na ich pracę.

Cały tekst Gazety Wyborczej – TUTAJ