Jędrzej C. przedsiębiorca, który naraził na utratę zdrowia i życia obywatelkę Ukrainy Oksanę K. nie poniesie kary. Choć sąd uznał, że jest winny zawiesił warunkowo na okres dwóch lat postępowanie w tej sprawie. Prokuratura się z tym nie zgadza i prawdopodobnie złoży apelacja. 

Przypomnijmy, ta historia miała swój początek w pierwszych dniach stycznia tego roku. Przedsiębiorca zamiast wezwać od razu pomoc do Oksany K., która doznała wylewu, przez kilkadziesiąt minut woził ją swoim autem, gdyż kobieta pracowała u niego na czarno. Co prawda nie porzucił jej na przystanku – jak wcześniej podawały różne media – ale to nie zmienia faktu, że po pomoc miał zadzwonić od razy, kiedy zorientował się, że z kobietą dzieje się coś złego. Nie zrobił tego – bo ja zeznał podczas śledztwa- spanikował.

Sąd potraktował dziś dość łagodnie Jędrzeja C. bo wziął pod uwagę skruchę biznesmena, jego finansowy udział w leczeniu Ukrainki, ugodę pieniężną z nią zawartą oraz dotychczasową niekaralność. Sąd podkreślił jednak, że oskarżony jest winny, bo swoim zachowaniem naraził zdrowie i życie kobiety na niebezpieczeństwo. Jest winien także tego, że 8 osób pracowało u niego na czarno i nie były za nich odprowadzane składki na ubezpieczenie.

Materiał dowodowy był jednoznaczny i potwierdził, że zarzuty postawione oskarżonemu były słuszne. Sam oskarżony nie kwestionował go przed sądem i oświadczył, że w pełni przyznaje się do czynów. Jednak analizując materiał dowodowy, sąd uznał, że można zastosować warunkowe umorzenie postępowania – mówił podczas ogłaszania wyroku sędzia Jacek Kamiński.

Wyrok nie jest prawomocny. Prokurator czeka na pisemne uzasadnienie wyroku. Nie wykluczone, że złoży w tej sprawie apelację, bo śledczy domagał się tego aby Jędrzej C. został ukarany.

 

kontakt