Zakończyły się badania na obecność zakażenia COVID-19 wśród mieszkańców i pracowników domów pomocy społecznej w Wielkopolsce. Wykonano łącznie 8328 testów, z czego do tej pory jedynie 3 potwierdziły zakażenie. Badania zostały przeprowadzone we wszystkich 63 domach prowadzonych przez samorządy. Czy jednak nie za późno?

Akcja, w którą zaangażowane były Wojska Obrony Terytorialnej i sanepid, trwała od 6 do 20 maja.

– W jednym z domów w powiecie ostrzeszowskim w taki sposób udało się zapobiec zakażeniu koronawirusem, ponieważ pracownik przed podjęciem pracy uzyskał wynik dodatki i nie miał kontaktu z mieszkańcami – tłumaczył wojewoda Łukasz Mikołajczyk.

Obecnie w kwarantannie/częściowej kwarantannie (nałożonej na niektóre budynki domu) znajdują się 2 wielkopolskie DPS-y (DPS Kalisz, DPS Sielska w Poznaniu). W kwarantannie na 6426 miejsc w DPS ogółem znajduje się obecnie 164 mieszkańców (2,5% ogółu). Dwa tygodnie temu kwarantanna została zdjęta z DPS w Pleszewie. Obecnie zakażonych jest łącznie 46 mieszkańców DPS-ów w Wielkopolsce.

– Sytuację w placówkach można określić jako stabilną. Do DPS-u w Kaliszu wracają kolejni ozdrowieńcy. Obecnie jest ich 51 – dodaje wojewoda.

DPS-y otrzymały także wsparcie finasowe. Łączna kwota to ponad 700 tys. zł. na bieżące działania – oraz środkami ochrony osobistej, Do placówek trafiło między innymi: 185 tys. maseczek, 103 tys. rękawiczek, 6,5 tys. przyłbic czy ponad 10 tys. litrów płynów do dezynfekcji.

Pojawiają się pytania czy jednak badania w DPS-ach nie zostały przeprowadzone za późno. Na początku kwietnia ognisko koronawirusa wybuchło w domu pomocy społecznej w Kaliszu. Nie opanowano go na czas, zakażeni pacjenci i personel przenosili wirusa na niezakażonych. Tylko w tym domu zakaziło się w sumie ponad 100 ze 180 pensjonariuszy. Blisko 40 zmarło.