Po informacji w mediach i  interwencji przedsiębiorców w sprawie grantów przyznawanych przez Wielkopolską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości (podlega pod urząd marszałkowski) wojewoda wielkopolski zdecydował, że sprawie powinna przyjrzeć się CBA, NIK i prokuratura.

Jeśli 95 mln zł rozchodzi się w mniej niż minutę, a wielu przedsiębiorców pozostaje bez wsparcia, to należy mieć wątpliwości. I te wątpliwości mam dziś nie tylko ja, ale każdy przedsiębiorca, który zaledwie kilka sekund po godz. 9:00 usłyszał, że za późno na złożenie wniosku, a w tym samym momencie jedna z kancelarii informuje, że wszystkie wnioski ich klientów zakwalifikowały się do otrzymania grantów. W związku z tymi wątpliwościami podjąłem decyzję o zawiadomieniu Najwyższej Izby Kontroli, Centralnego Biura Antykorupcyjnego i Prokuratury. Skierowałem również pismo na ręce marszałka Marka Woźniaka – mówi wojewoda wielkopolski Łukasz Mikołajczyk.

GRANTY ZNIKNĘŁY W MGNIENIU OKA 

Przypomnijmy, w poniedziałek rano o godzinie 9:00 przedsiębiorcy mogli składać wnioski o granty w ramach tarczy antykryzysowej. W konkursie do rozdysponowania było 95 mln zł. Z informacji z WARP-u wynika, że suma ta była podzielona na dwie pule. 40 proc. to pieniądze, które są przeznaczone dla przedsiębiorców z branż najbardziej dotkniętych przez COViD, a więc np. gastronomia, transport, branża eventowa. Tu, zgodnie z informacją WARP nabór zakończył się po 27 sekundach. W przypadku puli dla przedsiębiorców z innych branż trwał minutę i 45 sekund.

Wielu przedsiębiorców poczuło się oszukanych, bo już sekundę po godzinie 9:00, kiedy wysłali wniosek otrzymali odpowiedź, że pula z fundusz granatowych została wyczerpana.

WSZYSTKO BYŁO OK, TWIERDZI PREZES WARP-U

Wszystko odbyło się w sposób transparentny. Wynajęliśmy profesjonalną firmę, która przeprowadziła to postępowanie na zewnętrznych serwerach. Przyjęliśmy kryteria określone przez rząd. Z wyprzedzeniem uruchomiliśmy generator wniosków. Nie było możliwości złożenia wniosku przed 9.00. W pierwszej sekundzie kliknęło ok. 48 tys. ludzi – stwierdził w poniedziałek po południu prezes WARP, Krzysztof Urbaniak.

MARSZAŁEK WOJEWÓDZTWA ROBI SWOJĄ KONTROLE 

W wtorek marszałek województwa wielkopolskiego także wydał w tej sprawie swoje oświadczenie. Zapowiedział w nim, że powoła specjalny zespół który skontroluje działanie systemu przyjmującego wnioski o grant.

Wobec zgłaszanych wątpliwości i protestów, dotyczących procedury przeprowadzenia przez Wielkopolską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości sp. z o.o. (WARP) naboru wniosków na wsparcie grantowe z „Wielkopolskiej Tarczy Antykryzysowej”, podjąłem decyzję o uruchomieniu przez Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego postępowania kontrolnego. Jego zadaniem będzie sprawdzenie przebiegu procesu zgłaszania/przyjmowania wniosków przez system informatyczny, ze szczególnym zwróceniem uwagi na potencjalny udział narzędzi wspomagających, tzw. bootów i ich faktycznej roli w ułożeniu listy potencjalnych beneficjentów, a także procesu startu przyjmowania zgłoszeń. Do czasu wyjaśnienia wątpliwości nie będą dokonywane jakiekolwiek wypłaty środków finansowych z puli grantowej, choć procedura weryfikacji dokumentów tych, którzy znaleźli się na liście grantobiorców, nie będzie na tę chwilę wstrzymana.
Do zespołu kontrolnego zamierzam pozyskać niezależnych specjalistów z dziedziny informatyki, niezwiązanych ze strukturami WARP i Urzędu Marszałkowskiego. Mam nadzieję, że uda się w sposób wiarygodny zweryfikować to postępowanie. Jeśli w opinii Państwa podczas naboru zaistniały nieprawidłowości, które mogłyby i powinny być wyjaśnione w ramach planowanego audytu, proszę o przesyłanie przedmiotowych informacji w formie e-maila na adres dwp.sekretariat@umww.pl. Jednocześnie, jeśli ktoś z Państwa ma wiedzę na temat nieuczciwego postępowania osób zaangażowanych w nabór, proszę o informację lub zgłoszenie tego właściwym organom ścigania – 
czytamy w oświadczeniu.