Policjanci z Komisariatu Policji w Dopiewie zatrzymali mężczyznę, który zgłosił fikcyjny rozbój. Okazało się, że napaść, pobicie oraz kradzież pieniędzy przez trzech mężczyzn z czarnego Audi to konfabulacja. 46-latek usłyszał trzy prokuratorskie zarzuty. Grozi mu do 8 lat więzienia.

Sprawa miała swój początek 7 czerwca br. Tego dnia w godzinach popołudniowych do policjantów zadzwonił mężczyzna, który poinformował ich o tym,  że chwilę wcześniej został napadnięty. Z jego relacji wynikało, że kiedy zatrzymał się służbowym samochodem na poboczu drogi w Skórzewie i wyszedł z niego, nagle podjechał czarny pojazd maki Audi z trzema mężczyznami w środku.

Dwóch sprawców wybiegło z auta. Jeden uderzył mężczyznę pięścią w twarz i groził mu przedmiotem przypominającym broń, drugi ukradł w tym czasie saszetę z utargiem w kwocie kilku tysięcy złotych i sprzęt elektroniczny z wnętrza auta, a trzeci napastnik był kierowcą. Kiedy bandyci zabrali łup, szybko odjechali w nieznanym kierunku.

Po tym zgłoszeniu policjanci natychmiast zajęli się sprawą. Policyjni technicy wykonali oględziny na miejscu zdarzenia, a kryminalni zajęli się szukaniem napastników.

Już w chwili zgłoszenia mundurowi mieli pewne wątpliwości, co do wiarygodności informacji przekazywanych przez zawiadamiającego. Jak się okazało ich przypuszczenia się potwierdziły. Po przeanalizowaniu zgromadzonego materiału wyszło, że rozboju nie było, a kradzieży pieniędzy i sprzętu elektronicznego dokonał sam zgłaszający.

Mężczyzna został zatrzymany przez policjantów z Komisariatu Policji w Dopiewie i doprowadzony do prokuratury Rejonowej Poznań – Grunwald, gdzie usłyszał trzy zarzuty dotyczące zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie, zeznania nieprawdy oraz przywłaszczenia pieniędzy. 46-latkowi grozi do 8 lat więzienia.

(źródło:KMP Poznań)