Sąd Okręgowy w Poznaniu skazał dziś Waldemara B. na 25 lat więzienia. Mężczyzna 27 lat temu zabił 20-letnią Zytę Michalską w Mikuszwie pod Wrześnią.

Zyta Michalska zginęła 27 lat temu niedaleko swojego domu w miejscowości Mikuszewo pod Wrześnią. Ciało po poszukiwaniach znalazła jej matka. Zwłoki leżały ukryte w lesie, niedaleko rodzinnego domu. Zyta miała 20 lat. Mimo, wnikliwego śledztwa 27 lat temu zabójcy nie udało się złapać.

Dopiero pół roku temu zagadkę śmierci rozwiązali policjanci z zespołu ds. niewykrytych zbrodni. Zabójcą okazał się Waldemara B. mieszkaniec tej samej gminy co ofiara. Według prokuratury, to była zbrodnia na tle seksualnym. Śledczy twierdzili, ze skarżony chciał dziewczynę zgwałcić, a kiedy zaczęła się bronić, chwycił kamień i zaczął ją uderzać. Sąd nie znalazł jednak dowodów na próbę gwałtu. Uwierzył oskarżonemu, które zeznał, że tylko upozorował gwałt, a pobił 20-latkę, bo wybiegła z lasu wprost pod jego rower to to go zdenerwowało. Bezpośrednią przyczyną śmierci dziewczyny było uduszenie. Do jej tchawicy dostała się ziemia i ściółka.

– To zbrodnia okrutna, popełniona z błahych pobudek. Bo czy zdenerwowany człowiek bierze kamień i uderza inną osobę w głowę pięć razy? – mówiła sędzia Renata Żurowska, która uzasadniała wyrok.

Sąd skazał Waldemara B. na 25 lat więzienia. Była to najwyższa kara jaką mógł dostać 52-letni oskarżony na podstawie przepisów sprzed ponad ćwierć wieku. Musi także zapłacić zadośćuczynienie rodzinie zamordowanej. Wyrok w tej sprawie jest nieprawomocny. Obrońca skazanego zapowiedział odwołanie się od wyroku.