6 zarzutów usłyszał kierowca, który w sobotę uciekał samochodem przed policjantami po ulicach Poznania. Podczas zatrzymania odgryzł jednemu z interweniujących policjantów kawałek palca. 

Prokuratura mężczyźnie postawiła 6 zarzutów. Pierwszy sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, za co grozi do 8 lat więzienia. Mężczyzna odpowie też za znieważenie łącznie trzech funkcjonariuszy (2 zarzuty), uszkodzenie ciała funkcjonariusza powyżej 7 dni, prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu (miał 0,8 promila) oraz za to, że nie zatrzymał się do kontroli na wezwanie policjantów.

Kierowca po zatrzymaniu przebywał na oddziale toksykologii Szpitala imienia Raszei, bo był nie tylko pod wpływem alkoholu, ale także prawdopodobnie dopalaczy. Pobrano mu krew, ale wyniki badań będą znane za kilkanaście dni.

Śledczy chcą, aby mężczyzna najbliższe 3 miesiące spędził w areszcie.