28 -letni mieszkaniec Poznania usłyszał zarzuty w koszalińskiej prokuraturze w sprawie pożaru escape roomu. W pożarze zginęło 5 nastolatek.

Zatrzymanym mężczyzną jest Miłosz S., któremu ogłaszany jest zarzut, że w sposób umyślny doprowadził do tego, że stworzone zostało niebezpieczeństwo wybuchu pożaru w obiekcie, gdzie znajdował się escape room i w taki sposób, nieumyślnie już z kolei, doprowadził do śmierci osób, które zginęły w pożarze, jaki w tym budynku wybuchł w dniu 4 stycznia tego roku-poinformował w niedzielę na wieczoren konferencji prasowej rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie Ryszard Gąsiorowski.

Nie jest on właścicielem firmy, która miała prowadzić escape room, ale był odpowiedzialny za jego powstanie i urządzenie.

– Zatrzymany mężczyzna nie jest właścicielem ani prowadzącym ten pokój zagadek. Właścicielka działalności gospodarczej jest jego krewną i poprosiła go o urządzenie całego lokalu, zorganizowania go, bo mężczyzna znał się na tym – mówi Ryszard Gąsiorowski rzecznik prokuratury okręgowej w Koszalinie.

Jeszcze w niedzielę w szpitalu ma być przesłuchany także pracownik koszalińskiego pokoju zagadek. 25-latek został ciężko poparzony po tym, jak prawdopodobnie próbował ratować dziewczyny. Przez kilkadziesiąt godzin był, w stanie śpiączki farmakologicznej. Lekarze podjęli decyzję, że będzie wybudzony i wydali zgodę na jego przesłuchanie.

Wcześniej w tej sprawie przesłuchani już strażaków- ratowników, którzy jako pierwsi byli na miejscu tragedii, a także właściciela całej posesji, a także kobietę, która wynajęła pocieszenia na pokój zagadek i założyła firmę, która zajmowała się prowadzeniem escape roomu.

Nad wyjaśnieniem sprawy pracuje specjalna grupa prokuratorów i policjantów. Wstępnie ustalono, że wszystkie pięć nastolatek zmarło w wyniku zatrucia czadem. Pożar wybuchł nagle w piątek około godz. 17:00 w lokalu przy ul. Piłsudskiego 88 w Koszalinie. Ogień pojawił się w poczekalni. To tam prawdopodobnie doszło do rozszczelnienia butli z gazem, która była przyczyną pożaru.

W niedzielę w Koszalinie był dniem żałoby. W katedrze koszalińskiej odbyła się specjalna msza w intencji ofiar i rodzin zmarłych tragicznie dziewczynek.

DÓŁ ART