Po 5 latach policjantom z poznańskiego Archiwum X i Tarnowa Podgórnego razem z prokuraturą udało się wyjaśnić zagadkę śmierci wędkarza sprzed 5 lat. Okazało się, że zabójcą jest pasierb zmarłego.

W maju 2015 roku, w jeziorze Lusowskim znaleziono zwłoki wędkarza. Przyczyną śmierci było utonięcie. Takie były przynajmniej wstępne ustalenia śledczych. Po 5 latach okazało się, że do śmierci 60-letniego wędkarza przyczynił się jego pasierb.

Ten został zatrzymany kilka tygodni temu w związku z napadem na restaurację w Tarnowie Podgórnym. Podczas tego śledztwa policjanci dzięki przejrzeniu pamiętników zatrzymanego dowiedzieli się, że może on być sprawcą zabójstwa.

W jednym z nich, w rozdziale zatytułowanym „Zemsta po latach”, odkryli opis zabójstwa, jakiego dokonał wymieniony. Autor zapisków, stosując retrospekcję, opisał swoje życie od narodzin do śmierci matki, w tym krzywdy, jakich doznał od swojego ojczyma wyrządzone mu w dzieciństwie — informuje Prokuratura Krajowa.

Policjanci z poznańskiego Archiwum X w tej sprawie zgromadzili wiele różnych materiałów dowodowych świadczących o tym, że ten mężczyzna zatrzymany przez policjantów, 42-latek, miał związek z tą śmiercią swojego ojczyma. Natomiast rzeczywiście zapisy w pamiętniku są jednym z wielu materiałów dowodowych, które są tej sprawie brane pod uwagę — informuje Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji.

Podejrzanemu Grzegorzowi L. prokurator przedstawił zarzut zabójstwa dokonanego z zamiarem bezpośrednim i w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie (art. 148 § 2 pkt 3 kodeksu karnego). Mężczyźnie grozi kara dożywotniego więzienia.