Nie żyje Daria, kelnerka, która została poparzona podczas „wybuchu” w jednej z restauracji w kompleksie City Park.

„ Z ogromnym żalem w sercu informuje, że dzisiaj o godz. 7:30 po wielkiej walce odeszła od Nas Daria Bąk. Bardzo kochała życie i czerpała z niego pełnymi garściami, rozdając dookoła swoją radość i pozytywną energię. Walczyła z całych sił, ale nie przegrała!!! To świat przegrał pozwalając Jej odejść. „Nie umiera Ten, kto trwa w sercach i pamięci Naszej” Tańcz Kochana, ciagle tańcz, choć już po drugiej stronie… – napisała na FB bliska jej osoba Justyna Hromadiuk-Kwaśniewska.

Lekarze od soboty walczyli o jej życie. 30-latka miała poparzone 80% ciała. Nie oddychała samodzielnie, podłączona była do respiratora. Jej stan zdrowia nagle się pogorszył. Zmarła dziś rano.

Przypomnijmy, do tragedii doszło w sobotę, 14 września. W restauracji Whisky Bar zapalił się pojemnik z paliwem do kominków. Na skutek wybuchu płomieni zostały ranne cztery osoby. Najbardziej ucierpiała 30-letnia kelnerka. Policja prowadzi śledztwo w sprawie pożaru.