Profesor Jacek K. były szef Kliniki Ortopedii i Traumatologii ze szpitala ortopedycznego im. Wiktora Degi w Poznaniu, winny brania łapówek. Do więzienia jednak nie pójdzie bo przyznał się winy i dobrowolnie poddał karze. Z prokuratorem ustalił karę, rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata i kara grzywny. 

Dziś sąd przystał na to, co profesor Jacek K. uzgodnił wcześniej z prokuratorem, kiedy wystąpił z wnioskiem o dobrowolne poddanie się karze. Sąd skazał ortopedę na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Karę grzywny w wysokości 150 tys. zł i pięcioletni zakaz zajmowania stanowisk funkcyjnych w publicznych placówkach służby zdrowia, związanych z wydawaniem decyzji administracyjnych i rozporządzaniem publicznymi pieniędzmi.

Lekarzowi za przyjmowanie łapówek groziło nawet 10 lat więzienia. Już podczas śledztwa przyznał się do winy. Został zawieszony w pełnieniu funkcji szefa kliniki, dostał też zakaz wykonywania zawodu lekarza w publicznych szpitalach i przychodniach. Na wolność wyszedł, po wpłaceniu kaucji 50 tys. zł.

Dziś nie było go w sądzie. Na rozprawę przyszedł tylko jego adwokat Paweł Sowisło, który jednak nie chciał rozmawiać z dziennikarzami.

Ortopedzie postawiono w sumie 29 zarzutów. Śledczy udowodnili mu, że latach 2016-2017 przyjął od pacjentów blisko 90 tys. zł. Najwyższa wręczona łapówka wyniosła 6 tys. zł. Lekarz brał pieniądze od chorych za ominięcie kolejki na zabiegi m.in. wszczepienia endoprotez kolana.

 

kontakt