Wychodzą z założenia, że ukulele powinno być w każdym domu. Z takim hasłem na ustach zawsze zaczynają i kończą swój koncert. Pierwsza Poznańska Niesymfoniczna Orkiestra Ukulele grała już na statku, na plaży, w Boeingu 737 na wysokości 2 tys. metrów, w tramwaju, na ulicy, w salach koncertowych oraz klubach muzycznych. Każdy koncert jest inny, ale zawsze – jak mówią członkowie zespołu – jest zabawnie i śpiewająco. Tak było i tym razem. PPNOU w ostatni weekend zagrała w klubie Muchos.

Pierwsza Poznańska Niesymfoniczna Orkiestra Ukulele powstała 8 lat temu. Zespół tworzą Piotr Kończal, Jacek Ciepliński, Tomasz Kasprzak i Marek Gordziej. Do tej pory jako PPNOU zagrała ponad 200 koncertów. Specjalnie dla nas postanowili opowiedzieć nam, czym dla nich jest ukulele i dlaczego ich pierwsza i jedyna płyta to covery, a także o tym, jak w tym roku będzie wyglądał Festiwal „Cały Poznań Ukulele”.

fot. Michał Francuzik

Redakcja poznews.pl — gra na ukulele to zabawa od codziennej Waszej muzycznej pracy zawodowej, czy jednak traktujecie ten projekt bardzo poważnie ?

Jacek Ciepliński: Z perspektywy sceny to zawsze zabawa i bardzo nas cieszy fakt, że zawsze publiczność się uśmiecha na naszych koncertach. Jednak należy pamiętać, że poza sceną, przed wejściem na nią odbywa się praca, liczona w dziesiątkach godzin. Nie zawsze na próbach jest zabawnie z racji naszych charakterów, ale efekt zawsze jest taki sam. Podajemy sobie dłoń i gramy dalej. Tak, traktujemy to na poważnie, bo to nasz zawód i tego wymaga od nasz publiczność, a przynajmniej tak nam się wydaje (uśmiech).

R.- wydaliście płytę, ale gracie tylko covery, dlaczego ?

Jacek: Cóż… płyta wydana a na niej covery tak jak na naszych wszystkich koncertach. Uznaliśmy, że tyle utworów jest do poprawienia, że brakuje nam czasu na własną twórczość (uśmiech). Taką wybraliśmy formę. Rozbawiamy ludzi naszymi własnymi aranżacjami znanych i lubionych utworów. To się sprawdza, zwłaszcza kiedy na scenę wychodzi 4 facetów, jak to zazwyczaj mówią z małymi gitarkami. To już samo w sobie bywa zabawne. Jednak potem okazuje się, że z tych małych gitarek można wycisnąć niewiarygodnie dużo. Ukulele nagle z instrumentu widzianego jako zabawka staje się nagle instrumentem pełnej wartości, na którym można zagrać wszystko. Wracając jednak do własnej twórczości to w głowach mamy ogromną ochotę na własne kompozycje, ale w PPNOU nie przyszedł jeszcze na to czas. Wiemy jednak, że przyjdzie.

– R.- ukulele to trudny instrument do nauki

Jacek: W ukulele najpiękniejsze jest to, że nie jest trudnym instrumentem do nauki. Mówi się, że samo gra. Każdy może zacząć grać już po kilkunastu minutach. 4 może 5 akordów i w zasadzie zagramy około 1000 różnych piosenek. Bardzo przyjazny instrument o pięknym brzmieniu. Jeśli jednak ktoś okaże odrobinę więcej determinacji, to ukulele w jego rękach może stać się potężnym narzędziem. Jest na świecie wielu wirtuozów ukulele, ale nie stali się nimi w kilkanaście minut. Ciężko pracowali, ćwiczyli tysiące godzin… Mamy dla nich ogromny szacunek i podziw.

– R.- od kilku lat robicie festiwal pod hasłem „Cały Poznań Ukulele” – przez ten projekt zachęcie do gry na ukulele czy chcecie w ogóle zarazić ludzi muzyką ?

– Piotr Kończal: Przed nami 3 edycja festiwalu Cały Poznań Ukulele — ponownie poprzez ukulele będziemy zarażać radością i muzyką — w końcu to ona łagodzi obyczaje. Łączymy ludzi, łagodzimy obyczaje i rozweselamy często tych, którzy od lat nie byli radośni. Widzimy jak bardzo pozytywnie, ludzie reagują na nasz Festiwal. W tym roku będzie wyjątkowo, myślę, że możemy śmiało mówić, że Poznań jest polską stolicą ukulele, a dzięki festiwalowi będzie wkrótce europejską. Już teraz jesteśmy największym darmowym tego typu wydarzeniem w Europie, a może i na świecie? (uśmiech).

– R.- możecie już zdradzić, jak w tym roku będzie wyglądał festiwal ?

– Piotr: właściwy odbędzie się w dniach 31 maja do 2 czerwca, ale działania około festiwalowe zaczną się już w kwietniu i będą trwały także przez cały maj, wyjedziemy poza Poznań, będziemy zarażać ukulele w całej Wielkopolsce, a finał tutaj — Wolny dziedziniec, Plac Wolności, Stary rynek i poznańskie kluby. Kilkunastu wykonawców z całej Europy, dziesiątki polskich ukulelistów, warsztaty, pokazy, koncerty, open mic’ i… będzie grubo, głośno i radośnie! Będzie… Cały Poznań Ukulele (uśmiech). Zapraszamy na nasz profil na fb, gdzie będą się teraz sukcesywnie pojawiać dokładniejsze informacje.

R.- dziękujemy za spotkanie.

Piotr: Dziękuję . Ukulele w każdym domu.

 

fot. Michał Francuzik

 

Pierwsza Poznańska Niesymfoniczna Orkiestra Ukulele o sobie :

Piotr KończalKończal” – wykształcenie muzyczne, perkusista, ale oprócz walenia w bębny i gry na ukulele świetnie spełnia się biznesowo, społecznik z natury pełen energii. Prawie nigdy nie śpi, bo zawsze coś robi, by inni mogli spać.

Jacek Ciepliński „JaJacek” – od zawsze śpiewa, ale z serca. Bankowość, finanse, korporacje porzucił po 12 latach pracy i zajął się muzyką. Wokalista rozrywkowy, gitarzysta, pisze piosenki no i całkiem dobrze negocjuje.

Tomasz Kasprzak „Kasperek” – ukulele basowe, wykształcenie muzyczne, z zawodu lutnik budujący światowej klasy kontrabasy nagradzane w międzynarodowych konkursach. Zespołowa ostoja spokoju.

Marek GordziejMaras” – ukulele koncertowe, wykształcenie muzyczne, z zawodu lutnik. Facet o ogromnym potencjale edukacyjnym. Pracuje w szkole i uczy dzieciaki, jak dużo muzyka może sprawiać radości. Pisze wiersze, pisze piosenki i zawsze się spóźnia.

 

fot. Michał Francuzik